Od 2022 roku kontrolerzy skarbówki mogę przeprowadzić nabycie sprawdzające - zapłacić za towar lub usługę w celu sprawdzenia, czy sprzedający poprawnie księguje zakup oraz, czy wydaje paragon fiskalny. Kontrolerzy korzystają z tego narzędzie incognito.
Na grupach na Facebooku szybko pojawiają się zdjęcia osób kontrolujących. W mniejszych miasteczkach przedsiębiorcy kontaktują się też bezpośrednio między sobą
- mówi jeden z urzędników, który poprosił o zachowanie anonimowości, w rozmowie z wp.finanse.pl.
Według danych Ministerstwa Finansów nabycia sprawdzające pozwoliły ustalić, że średni poziom nieprawidłowości wynosi ponad 22 proc. Wyższe poziomy są odnotowywane w zakresie sprzedaży usług. Stosunkowo najwięcej nieprawidłowości wykazują takie branże jak: przewóz osób, motoryzacja, beauty, gastronomia oraz sprzedaż towarów na bazarach i targowiskach.
Wysokość mandatu za nieprzestrzeganie przepisów to od 10 do 500 proc. minimalnego wynagrodzenia, czyli od 430 do 21 500 zł. W I połowie 2024 roku średnia mandatów nałożonych w ramach przeprowadzonych nabyć wyniosła 4009 zł. W tym czasie przeprowadzono 26,9 tys. takich kontroli, które poskutkowały wystawieniem 5,6 tys. mandatów o łącznej kwocie 8,7 mln zł.
Jeśli kontrola nie wykazała nieprawidłowości, to kontrolerzy sporządzają krótką notatkę służbową, a usługodawca zwraca pieniądze. - Taką notatkę można powiesić w widocznym miejscu jako dowód, że jest się uczciwym sprzedawcą - mówi anonimowo kontroler. Jeśli jednak kontrola się nie powiedzie, wystawiany jest mandat. Nie każdy przedsiębiorca jednak go przyjmuje, do czego przysługuje mu prawo. Liczba osób, które odmawiają przyjęcia mandatu, rośnie z roku na rok. W II połowie 2022 roku były tylko cztery takie przypadki, w 2024 już 100, a tylko w I połowie bieżącego roku - aż 180.
Przykładem nadużycia, które może zwalczać nabycie sprawdzające, jest wystawianie paragonów kelnerskich. To rachunki, które nie mają wszystkich danych, które musi mieć paragon. Sprawę przed trzema laty nagłaśniała Krajowa Administracja Skarbowa. - Wśród informacji na paragonie fiskalnym muszą znaleźć się m.in. imię i nazwisko lub nazwa podatnika, adres punktu sprzedaży lub siedziby bądź miejsca zamieszkania, numer NIP, numer wydruku, oznaczenie daty, godziny i minuty dokonanej sprzedaży, nazwa towaru lub usługi, cena jednostkowa czy kwota podatku - mówiła rzeczniczka prasowa Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.
Ostatnio o problemie znów zrobiło się głośno, po wizycie dwóch youtuberów - Wojek i Książula - w Cafe Belvedere. Na wideo z wizyty w lokalu, ten pierwszy pokazał tylko rachunek kelnerski. A to ściągnęło na kawiarnię kontrolę KAS. Ta nie wykazała nieprawidłowości i mimo tego, członek zarządu restauracji pochwalił kontrolę i powiedział, że te są potrzebne.