W piątek 2 sierpnia Polskie Linie Lotnicze LOT poinformowały o odwołaniu ośmiu rejsów między Polską a Izraelem oraz między Polską a Libanem. Dzień później rzecznik polskiego przewoźnika przekazał nowe informacje w tej sprawie.
Przedstawiciel PLL LOT przekazał, że przewoźnik przedłużył zawieszenie lotów do Izraela. Jak podał portal wnp.pl za Polską Agencją Prasową, rzecznik linii lotniczych poinformował też, jakie rejsy zostały z tego powodu odwołane. Chodzi o dwa połączenia z warszawskiego Lotniska Chopina do Tel Awiwu (4 i 5 sierpnia o godz. 23:10, nr lotu LO 151), a także dwa rejsy powrotne (5 i 6 sierpnia o godz. 5:05, nr lotu LO 152).
Linie lotnicze Wizz Air odwołały loty z Polski do Izraela i Jordanii oraz rejsy powrotne. Na portalu X opublikowano komunikat w tej sprawie. Czytamy w nim, że przewoźnik zawiesił loty do 4 sierpnia włącznie. Jako powód podano "eskalację sytuacji w regionie".
Decyzje PLL LOT oraz Wizz Air to pokłosie rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie. W ostatnim czasie doszło między innymi do ataku na okupowane przez Izrael Wzgórza Golan, w którym zginęło 12 osób, w tym dzieci. Izrael oskarżył o przeprowadzenie ataku libański Hezbollah, a w odwecie zabił dowódcę wojskowego tej organizacji. Z kolei 31 lipca w Iranie zginął polityczny przywódca Hamasu Ismail Hanija. Hamas oskarżył Izrael o zamordowanie Haniji. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział, że zemści się na Izraelu za zabójstwo przywódcy Hamasu.