Od stycznia do czerwca tego roku minimalne wynagrodzenie wynosiło 4242 zł brutto. Od lipca to 4300 zł brutto i taka kwota będzie obowiązywała do końca 2024 roku. Od 2025 roku pensja minimalna wyniesie 4 626 zł brutto. To podwyżka o 326 zł, czyli 7,6 proc. względem obecnej kwoty. Stawka godzinowa wzrośnie z 28,21 do 30,20 zł. Przypomnijmy, że płaca minimalna powiązana jest z inflacją i może być podwyższana dwukrotnie w ciągu roku, jeśli wskaźnik przekracza 5 proc.
Minimalne wynagrodzenie w Polsce wzięli pod lupę analitycy z PKO BP. Okazuje się, że płaca minimalna w naszym kraju w lipcu 2024 wyniosła 998 EUR i Polska uplasowała się na 10. miejscu wśród 22 krajów UE, w których obowiązuje narodowe minimalne wynagrodzenie. "Przegoniliśmy Grecję, Portugalię i Maltę, do Cypru brakuje nam 2 EUR. W Polsce i Rumunii płaca min. wzrosła najsilniej (o 23 proc. r/r), a wzrost co najmniej o 10 proc. r/r odnotowano w 9 krajach UE" - podają eksperci w mediach społecznościowych.
Jak podkreślają analitycy PKO BP, Polska notowała w ostatnich latach najszybszy wzrost płacy minimalnej wyrażonej w euro wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej należących do UE. "W porównaniu do okresu bezpośrednio przed pandemią COVID-19 wzrost w naszym kraju wyniósł 63 proc. W tym okresie mocno zwiększało się minimalne wynagrodzenie" - czytamy w analizie.
Eksperci dodają, że polska płaca minimalna osiągnęła blisko połowę minimalnej płacy w Niemczech. "Od wielu lat polska płaca minimalna zbliżała się powoli do niemieckiej, jednak w ciągu ostatniego roku proces ten nabrał dużego przyspieszenia. O ile w styczniu 2015 minimalne wynagrodzenie w polskich pracowników stanowiło zaledwie 28 proc. minimalnego wynagrodzenia pracowników w Niemczech, a po ośmiu latach w styczniu 2023 lekko powyżej 37 proc., to w lipcu 2024 wyraźnie więcej, bo 48,6 proc." - podają analitycy PKO BP.
Tak szybko rosnące minimalne wynagrodzenie to jednocześnie spory problem dla przedsiębiorców. W połowie lipca Rzeczniczka Małych i Średnich Przedsiębiorstw alarmowała, że wiele firm może tego po prostu nie udźwignąć. - Kolejna podwyżka płacy minimalnej, która od stycznia przyszłego roku ma wynieść ponad 4,6 tys. zł, sprawi, że wiele małych firm nie udźwignie kosztów i zamknie albo zawiesi działalność - mówiła Agnieszka Majewska. Z kolei Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, podkreślał w rozmowie z Next.gazeta.pl, że już teraz widać, jak bardzo wypłaszczyła się struktura wynagrodzeń w naszym kraju. - Jeszcze około 7-8 lat temu płacę minimalną w Polsce zarabiało ok. 1,6 mln osób. W ubiegłym roku było to już 3,6 mln pracowników, a w 2024 r. to może być już ponad 4 mln - stwierdził ekspert.
W maju tego roku Donald Tusk gościł w Białymstoku i został zapytany przez jednego z przedsiębiorców o plany resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk chciałaby, aby kierunkowo najniższe wynagrodzenie w Polsce dążyło do pułapu 60 proc. średniej krajowej. - Prawie wszyscy wiemy, że podwyższanie w nieskończoność płacy minimalnej, takie obowiązkowej, wynikającej z decyzji rządowych, może stanowić poważny problem dla tysięcy polskich firm. Szczególnie tych małych - powiedział wówczas Donald Tusk i dodał, że "pani minister ma lewicową wrażliwość i bardzo chciałaby wszystkim pomagać".