"Sytuacja na rynku papryki wymknęła się zupełnie spod kontroli. Wielu producentów papryki zastanawia się, dlaczego ceny zawsze są wysokie do momentu, w którym zaczyna się pojawiać się na rynku papryka z Polski. Nagle wtedy okazuje się, że Holendrzy też potrafią tanio produkować. Dlaczego zatem nie robią tego przez cały rok?" - wskazało Zrzeszenie Producentów Papryki RP na Facebooku. Podkreślono, że ceny papryki w przeciągu kilku dni spadły o 50 proc. "Dla wielu producentów może to oznaczać nie tylko koniec przygody, związanej z uprawą papryki, ale także koniec gospodarstwa" - czytamy.
Zrzeszenie Producentów Papryki RP ocenia, że "turbulencje cenowe nie są raczej chwilowe". Ile kosztuje papryka? W poniedziałek 5 sierpnia na warszawskim rynku hurtowym Bronisze za kilogram papryki czerwonej lub żółtej trzeba zapłacić przeciętnie ok. 5 zł, natomiast za kilogram papryki zielonej - 4,25 zł.
Polscy producenci papryki wysłali w piątek 2 sierpnia list do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Podkreślili w nim, że rolnicy apelują o uruchomienie mechanizmów chroniących polskich rolników i konsumentów.
Od wielu lat mamy do czynienia ze słabnącą pozycją rolnika-producenta w łańcuchu dostaw. Nie zmieniły tego szumne zapowiedzi z poprzednich lat, gdyż ustawodawca nie wdrożył żadnych skutecznych mechanizmów, które by zapewniły długoterminową stabilizację. Pan, Panie Premierze, może to zmienić i zakończyć niekończący się imposybilizm dotyczący naszej branży. Z każdym kolejnym rokiem obserwujemy coraz bardziej negatywny wpływ korporacyjnego handlu i korporacyjnego rolnictwa, w szczególności na mocno rozdrobnionych producentów warzyw i owoców
Zrzeszenie Producentów Papryki wymieniło konkretne postulaty. Domagają się m.in.: określenia ceny zakupu papryki, która pokrywa koszty produkcji i zapewnia jej opłacalność; wprowadzenia zakazu sprzedawania produktów rolnych poniżej kosztów ich wytworzenia oraz ustanowienia rozwiązań, które uzależniają promocje od zgody rolników. Chcą również wprowadzenia jednolitego, polskiego rodzaju opakowań wymiennych przeznaczonego do dystrybucji owoców i warzyw. "Obecnie polscy rolnicy są skazani na holenderskiego lub francuskiego operatora opakowań wymiennych" - czytamy.