"Zarząd PKP Cargo S.A. w restrukturyzacji w uzgodnieniu z Zarządcą podjął trudną decyzję, na mocy której wraz z pensjami za lipiec 2024 roku nie zostaną wypłacone niektóre szczególne składniki wynagrodzenia, takie jak odprawy emerytalne czy nagrody jubileuszowe" - poinformowała spółka w komunikacie.
PKP Cargo dodaje, że ta decyzja dotyczy "grupy kilkuset osób spośród ponad 14 tysięcy zatrudnionych w spółce w lipcu 2024 roku". Przewoźnik towarowy podkreśla, że osoby, które są uprawnione do odpraw emerytalnych czy nagród jubileuszowych otrzymają je w pierwszym możliwym terminie wraz z należnymi odsetkami. W lipcu zarząd spółki ogłosił, że ze względu na trudną sytuację finansową pracę ma stracić 30 proc. pracowników PKP Cargo. To 4 142 osoby. Marcin Wojewódka, p.o. prezesa PKP Cargo mówi, że "po 8 latach rządów nominatów PiS spółka jest zadłużona na 5,2 mld zł".
Nie regulujemy części zobowiązań, nie płacimy części faktur, ale jeszcze zachowujemy płynność finansową
- dodaje. Nowy zarząd spółki pod koniec czerwca złożył w Sądzie Rejonowym w Warszawie wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego, które ma na celu "uratowanie przedsiębiorstwa i długoterminowe przywrócenie mu płynności i konkurencyjności".
Obecne władze spółki podkreślają, że rozpoczęto "postępowanie sanacyjne, czyli uzdrowieniowe". Zarząd dodaje, że wygrał dwa duże kontrakty na przewozy dla kopalni Bogdanka oraz ArcelorMittal, łącznie na 15 milionów ton pracy przewozowej, a także wraz z wszystkimi przedstawicielami Związków Zawodowych działających w naszej Spółce złożył wniosek do Ministerstwa Aktywów Państwowych o rekompensatę za realizację tzw. decyzji węglowej". Chodzi o decyzję byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Zgodnie z nią spółka dwa lata temu rozwieźć po Polsce dodatkowe 4,5 mln ton węgla. Węglarki skierowano do portów, gdzie czekały na węgiel. Odbyło się to kosztem porzucenia innych, komercyjnych i rentownych zleceń. Jak twierdzi PKP Cargo, firma do dziś ponosi finansowe skutki tej decyzji. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w tej sprawie. Nowy zarząd PKP Cargo podkreśla, że przyczyną kłopotów "jest 8 lat błędów i zaniechań" poprzedników. "Szczególnie w latach 2022-2023, gdy zrealizowano ze szkodą dla spółki tzw. decyzję węglową, a zadłużenie zaczęło rosnąć" - czytamy w komunikacie.