Od 1 września Włocławek wprowadza siedmiogodzinny dzień pracy dla osób zatrudnionych w ratuszu, a od 1 października również w innych instytucjach podległych miastu. To inicjatywa nowego prezydenta Włocławka, Krzysztofa Kukuckiego, członka Lewicy.
Uważam, że jest to docelowe rozwiązanie, które za kilka lat będzie obowiązywało w naszym kraju. To nie jest żaden wymysł
- powiedział Kukucki w TOK FM.
Prezydent Włocławka powiedział, że przygląda się komentarzom na temat skrócenia czasu pracy, zarówno tym pozytywnym, jak i negatywnym. I przypomniał, że gdy w 1918 roku lewica postulowała konieczność wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy oraz gdy w 1972 roku podjęto decyzję o wprowadzeniu wolnej soboty, dyskusja wokół tematu wyglądała bardzo podobnie.
Zawsze jest to coś nowego, zawsze towarzyszy temu pewien strach. Później okazuje się, że ten strach ma wielkie oczy, a rozwiązania dobrze służą pracownikom
- powiedział Kukucki.
Polityk zwrócił też uwagę na przepracowanie Polaków. - Od 30 lat słyszymy, że z jednej strony musimy zaciskać pasa jako społeczeństwo, a z drugiej strony - musimy jeszcze więcej pracować, jeszcze więcej dać z siebie. Ale to zawsze odbywa się wysokim kosztem życia rodzinnego, ogólnego dobrostanu człowieka. Mamy gigantyczny problem z wypaleniem zawodowym i z depresją wśród osób dorosłych. Jedną z wielu przyczyn jest przepracowanie - podkreślił.
W kontekście przepracowania Kukucki był pytany też o wydłużenie dni urlopowych do 35 dni, o co związki zawodowe postulują od wielu lat i o czym mówił też w ubiegłym roku przewodniczący Lewicy, Włodzimierz Czarzasty.
- Jest na to szansa, o czym świadczy też to, że rozpoczęła się bardzo poważna ogólnopolska dyskusja na temat nowych standardów pracy w naszym kraju. Taki wydłużony, trzydniowy weekend to też może być impuls, który pomoże w rozwoju przemysłu czasu wolnego, a to może się przełożyć pozytywnie na naszą gospodarkę - odpowiedział Kukucki.
Krzysztof Kukucki tłumaczył, że praca we włocławskim ratuszu będzie zorganizowana na "suwak", tak by godziny obsługi obywateli się nie zmieniły. Na początku przyszłego roku przez cztery miesiące ma być przetestowany również system pracy, w którym pracownicy będą pracować na "suwak", ale w formule czterodniowego tygodnia pracy. Część będzie pracować od poniedziałku do czwartku, a część od wtorku do piątku.
O tym, jaki system będzie przetestowany w ratuszu, jako pierwszy zdecydowali sami pracownicy w drodze głosowania. Do wyboru był trzydniowy weekend oraz siedmiogodzinny dzień pracy. Głosy rozłożyły się niemal równo, a o ostatecznym wyniku zadecydowały wybory ledwie kilkunastu pracowników na ponad 400 głosujących.
Kukucki zwrócił uwagę, że trzydniowe weekendy wiążą się z problemem, że przez 3-4 dni trzeba pracować dłużej niż 8 godzin dziennie. A według badań, efektywność spada już po sześciu przepracowanych godzinach - podsumował prezydent Włocławka.