Przerwali wały koparką. Prokuratura wszczyna śledztwo

Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze wszczęła śledztwo w sprawie przerwania wałów przeciwpowodziowych. Ich uszkodzenie "sprowadziło bezpośrednie niebezpieczeństwo" zalania ulicy Sobieszowskiej i okolicznych zabudowań.
Jelenia Góra zalana po przejściu fali powodziowej
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

"W Prokuraturze Rejonowej w Jeleniej Górze wszczęte zostało śledztwo w sprawie przerwania w dniu 15 września 2024 roku w Jeleniej Górze - Cieplicach wałów przeciwpowodziowych poprzez wykopanie, przy użyciu koparki, przepustu w wale przeciwpowodziowym" - powiadomiła we wtorek 17 września rzeczniczka prokuratury w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska w komunikacie.

Zobacz wideo Kiedy ożywienie na rynku pracy? "Możemy się spodziewać małego boomu rekrutacyjnego"

Jelenia Góra. Uszkodzono wały przeciwpowodziowe

Przekazano, że uszkodzenie wałów przeciwpowodziowych sprowadziło bezpośrednie niebezpieczeństwo zalania ulicy Sobieszowskiej i znajdujących się w pobliżu zabudowań. "Aktualnie funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, pod nadzorem prokuratora, wykonują oględziny miejsca, w którym przerwano wał i ustalani są świadkowie tego zdarzenia" - czytamy.

Jelenia Góra. Są wstępne ustalenia ws. przekopania wałów przeciwpowodziowych

W niedzielę 15 września na terenie jednego z miejscowych hoteli koparki miały przekopać wały, co spowodowało, że woda wydostała się na ulice miasta. Z komunikatu nie wynika jednak, że może chodzić o konkretnie ten przypadek. - Wstępne ustalenia nakierowują na przekopanie wałów celem pozbycia się wody z terenu ośrodka wypoczynkowego, co doprowadziło do przeniesienia wody na sąsiednie ulice i w konsekwencji uszkodzenie mienia - podkreśliła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Ewa Węglarowicz-Makowska w rozmowie z money.pl.

- Początkowo czyn był rozpatrywany pod kątem przestępstwa z art. 164 KK., ale obecnie - po przesłuchaniu świadków i pierwszych poszkodowanych - zmieniono jego kwalifikację na 163 par. 1 KK., czyli sprowadzenie zagrożenia powszechnie niebezpiecznego. Grozi za to kara do roku do 10 lat więzienia - wyjaśniła. Serwis poprosił jednego z pracowników resortu o komentarz. Ten odpowiedział, że resort "nie udziela informacji".

Więcej o: