"Aktywowanie jakichkolwiek świadczeń, odpłatne dodanie ich do wcześniej zawartej umowy, musi się odbyć za wyraźną i świadomą zgodą konsumentów. Tymczasem UPC Polska w ramach programu 'Więcej korzyści dla Ciebie' uruchamiała swoim klientom dodatkowe kanały telewizyjne i zwiększała prędkość internetu, bez pytania ich o zgodę na takie działania" - powiadomił prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
"Wyższy abonament za nowe usługi (o 4 lub 8 zł w zależności od pakietu) [UPC] naliczało automatycznie, pozostawiając jedynie możliwość rezygnacji z jednostronnie wprowadzonych zmian do umów na czas nieokreślony" - wyjaśniono w komunikacie UOKiK.
"UPC Polska, obecnie P4, nie będzie już pobierał abonamentu w podwyższonej wysokości wynikającej z zakwestionowanych zmian. Klienci będą mogli kontynuować umowę z wyższą wysokością abonamentu za dodatkową ilość kanałów lub zwiększoną prędkością internetu, ale tylko wtedy, gdy wyrażą na to swobodną zgodę" - dopisano dalej. Dawne UPC będzie zmuszone zwrócić swoim klientom pieniądze za czas, w którym płacili podwyższony abonament - do 9 miesięcy rozliczeniowych, maksymalnie 72 zł. UOKiK podał też, że w ramach rekompensaty firma zaoferuje klientom preferencyjne warunki na internet mobilny.
Tomasz Chróstny odniósł się też do praktyk Canal+. "Klienci spółki, przy zawieraniu umowy na dostęp do internetu mobilnego lub telefonii komórkowej, nie byli pytani, czy chcą aktywować dodatkowe usługi ani nie wyrażali takiej zgody. Byli jedynie informowani, że antywirus o nazwie 'Bezpieczny Internet' lub usługa 'Music+ Premium' (...) zostaną włączone, a także że będą mogli z jednej lub obu opcji zrezygnować po zawarciu umowy" - opisał prezes UOKiK.
"Usługi (...) po okresie darmowym były płatne i to konsumenci musieli pamiętać o ich wyłączeniu. W przeciwnym razie do ich abonamentu doliczana była kwota 3 zł lub 9 zł za antywirus i 19,99 zł za korzystanie z serwisu muzycznego" - poinformowano. Aktualnie spółce Canal+ Polska ma za to grozić kara w wysokości do 10 proc. obrotu.