Wysokość opłaty za brak OC komunikacyjnego zależy od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku kontroli, rodzaju pojazdu i okresu pozostawania bez ochrony ubezpieczeniowej w danym roku kalendarzowym - wyjaśnia Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Płaca minimalna od 1 stycznia 2025 r. ma zostać podniesiona do kwoty 4666 zł brutto. To oznacza, że od nowego roku kierowcy, którzy nie wykupią ubezpieczenia OC na czas, zapłacą nawet 9250 zł grzywny - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".
Kierowcy samochodów osobowych w przypadku spóźnienia od 1 do 3 dni zapłacą 20 proc. pełnej opłaty, tj. 1850 zł. Za spóźnienie od 4 do 14 dni wysokość opłaty wyniesie 4625 zł (50 proc. pełnej opłaty). W przypadku spóźnienia powyżej 14 dni kierowca będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 9250 zł. Z kolei dla samochodów ciężarowych, autobusów i ciągników samochodowych maksymalna kara za spóźnienie powyżej 14 dni wzrośnie do 13 998 zł, a dla pozostałych pojazdów, np. motocykli czy skuterów, będzie to 1555 zł.
Kierowcy, którzy mają wykupione obowiązkowe ubezpieczenie OC, nie muszą martwić się o jego kontynuację. Jednak problem dotyczy osób, które kupują używany samochód (OC poprzedniego właściciela nie zostanie przedłużone automatycznie) lub sprowadzają pojazd z innego kraju.
Z danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że liczba przypadków braku OC pojazdów rosła dynamicznie w ostatnich latach. W 2018 roku wystawiono ok. 93 tysięcy wezwań, podczas gdy w 2023 roku było ich niemal 350 tysięcy. Na koniec pierwszego półrocza 2024 roku, tj. na dzień 30 czerwca 2024 roku, Fundusz wystawił blisko 170 tysięcy wezwań - przekazał na początku września Rzecznik Praw Obywatelskich.