W życie wchodzą kolejne projekty w ramach Zielonego Ładu. Jednak z Europy zaczyna dochodzić coraz więcej krytycznych głosów o wprowadzanych zmianach.
Europejski Zielony Ład skrytykował ostatnio m.in. Adolfo Urso, włoski minister przemysłu, który ostrzega przed zakazem sprzedaży samochodów spalinowych po 2035 roku. Jak podaje Agenzia Nova, jego zdaniem może to spowodować "poważny kryzys" dla europejskich producentów, a także zagrozić setkom tysięcy miejsc pracy.
Urso obawia się także, że Europa będzie zależna od Chin w zakresie surowców niezbędnych do przejścia na pojazdy elektryczne. Ocenił też, że elektryki są po prostu zbyt drogie. Minister przemysłu Włoch wezwał do pilnej rewizji Europejskiego Zielonego Ładu.
Minister gospodarki Niemiec Robert Habeck również oczekuje przyspieszonej rewizji Zielonego Ładu. Jak podaje Euractiv, chodzi o wykreślenie unijnych norm o obowiązku ograniczenia w 2025 roku emisji dwutlenku węgla o 15 proc.
Niemiecki minister chce też, żeby Unia Europejska odroczyła kontrowersyjne zasady dodatkowości (współfinansowania lub uzupełniania). Po co? - To ważne, aby zielony wodór mógł być produkowany taniej. Wykazano, że wymagania w prawie UE rosną zbyt szybko i że projekty elektrolizy muszą mieć więcej czasu na wejście na rynek na łatwiejszych warunkach - powiedział Habeck cytowany przez Hydrogen Insight.
Zielony Ład to strategia Unii Europejskiej, która zakłada osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku pod względem emisji gazów cieplarnianych. To jeden z najważniejszych programów pierwszej kadencji Ursuli von der Leyen. Europejski Zielony Ład zakłada także promowanie odnawialnych źródeł energii, wspieranie zrównoważonego rolnictwa, transformację sektorów przemysłu, transportu i energetyki. Plan ma również na celu ochronę bioróżnorodności i zapobieganie degradacji ekosystemów.