"Zwróciliśmy się do Rady Nadzorczej o kompleksową informację w tej sprawie. Jeżeli potwierdzą się doniesienia o nieprawidłowościach, podejmiemy działania. Jakie to będą działania, zależeć będzie od efektów naszych analiz stanu faktycznego" - przekazało MAP. Ministerstwo zareagowało w ten sposób na reportaż Onetu, w którym opisano, że od początku roku w Totalizatorze Sportowym odwołano 17 dyrektorów oddziałów terenowych powołanych na te stanowiska w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Totalizator Sportowy zwolnił w ostatnim czasie wszystkich regionalnych dyrektorów, a na ich miejsce miał powołać osoby z politycznymi powiązaniami. Wśród nich mieli znaleźć się lokalni działacze PO, PSL i Lewicy, współpracownicy czołowych parlamentarzystów koalicji rządzącej, a nawet kolega Donalda Tuska z boiska piłkarskiego.
Wymienić można, chociażby, że dyrektorem w Rzeszowie został działacz Koalicji Obywatelskiej Sławomir Czwal, a szefem oddziału terenowego Totalizatora Sportowego w Lublinie - Bartosz Piech, wieloletni powiatowy radny z Janowa Lubelskiego i znany działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Totalizator Sportowy zapewniał jednak, że "rekrutacje odbywały się zgodnie z przepisami prawa oraz wewnętrznymi regulacjami".
Czy rzeczywiście tak było zweryfikuje Ministerstwo Aktywów Państwowych. Totalizator Sportowy to spółka Skarbu Państwa, która podlega właśnie temu resortowi. "Minister Aktywów Państwowych wykonuje w imieniu Skarbu Państwa prawa ze wszystkich udziałów w spółce Totalizator Sportowy siedzibą w Warszawie. Uprawnienia te wynikające z praw korporacyjnych wspólnika, są ściśle określone w przepisach prawa, w szczególności w ustawie z dnia 15 września 2000 roku Kodeks spółek handlowych oraz w umowie Spółki" - czytamy w komunikacie wydanym przez resort.
"Należy podkreślić, że wykonując uprawnienia właścicielskie zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, Skarb Państwa nie posiada kompetencji w zakresie podejmowania bezpośrednich decyzji i ingerowania w bieżącą działalność zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa. Wszelkie kwestie związane z prowadzeniem spraw spółki, w tym polityka kadrowa należą do kompetencji zarządu" - wskazano dalej. "Natomiast, sprawa jest bardzo poważna i tak ją w Ministerstwie traktujemy. Od poniedziałkowego poranka analizujemy, czy doniesienia medialne odpowiadają stanowi faktycznemu" - zapowiada Ministerstwo.