400 osób straci pracę. Wszystko przez frytki. Kłopoty McDonald' oddziałują na innych

Największy amerykański producent frytek musi zamknąć fabrykę. Spadek sprzedaży tej potrawy m.in. w McDonald's jest problematyczny również dla podwykonawców. Fast foody szukają sposobów na wyjście z kryzysu.
McDonald's
Fot. REUTERS/Joshua Roberts

McDonald's nie przestaje mieć problemów. Spadek sprzedaży i odpływ klientów przekłada się też na kłopot podwykonawców sieci. Lamb Weston, największy producent frytek w Ameryce Północnej i główny dostawca dla sieci fast food, restauracji i sklepów spożywczych zamyka fabrykę w stanie Washington. Pracę straci 400 osób, niemal 4 proc. wszystkich pracowników, jakich zatrudnia firma - donosi CNN. Akcje firmy przedsiębiorstwa tylko w tym roku spadły o 35 proc. 

Zobacz wideo Czym się różni katarski McDonald od europejskiego?

Dostawca frytek dla McDonald's w tarapatach. Musiał zamknąć fabrykę

Lamb Weston notuje nadpodaż, podczas gdy popyt jest raczej słaby. A to m.in. dlatego, że ceny w restauracjach w ostatnim roku rosły szybciej niż w sklepach spożywczych, co sprawiło, że ludzie rzadziej jedzą fast foody. Dla Lamb Weston to złe wieści, bo choć dostarcza frytki również do sklepów, to aż 80 proc. Amerykanów akurat tę potrawę spożywa na mieście.

Nie pomagają też promocje w McDonald's. W zestawie za 5 dolarów z kanapką dostaje się małe frytki. Prezes Lamb Weston, Thomas Werner mówił na zdalnym biznesowym spotkaniu, że w związku z promocyjnymi zestawami wiele osób przerzuca się ze średnich właśnie na małe frytki. McDonald's odpowiada aż za 13 proc. sprzedaży Lamb Weston. Spadki sprzedaży w tej sieci odbijają się więc znacząco na przychodach producenta frytek. 

McDonald's walczy ze spadkiem sprzedaży. Stawiają na kurczaka

Sprzedaż w amerykańskich lokalach McDonald's w USA otwartych od co najmniej roku spadła w ostatnim kwartale o 0,7 proc. rok do roku. Sieć odwiedza bowiem mniej klientów i nie jest jedyną, która ma problemy. Amerykańskie fast foody szukają więc sposobów na walkę ze spadającą sprzedażą. Część z nich decyduje się na specjalne oferty menu, podczas gdy inni zmieniają swoją podstawową ofertę. McDonald's podjęło decyzję o skoncentrowaniu się na "sile napędowej wzrostu, którą zapewni im kurczak". 

Zdaniem McDonald's zwiększenie oferty z daniami z kurczakiem wpłynie na poprawę sytuacji sieci, ponieważ drób jest tańszy od wołowiny. Według dyrektora generalnego McDonald's Chrisa Kempczinskiego na decyzję o nowej ofercie wpłynął także fakt, że sprzedaż dań z kurczakiem utrzymuje się aktualnie na równi z wołowiną. 

Od 10 października w amerykańskich restauracjach do menu wejdzie tym samym kanapka Chicken Big Mac - drobiowy odpowiednik popularnego Big Maca. Burger będzie jednak dostępny tylko przez ograniczony czas. 

Więcej o: