"Dziś rano obywatel Polski wjechał na Ukrainę na punkcie kontrolnym w Uściługu. Na samochód zareagował pies służbowy funkcjonariuszy Straży Granicznej i wskazał na tylne siedzenie SUV-a. Po przeprowadzeniu dokładnej kontroli inspektorzy znaleźli pod siedzeniem trzy worki z substancjami podobnymi do narkotyków. Ekspresowa analiza potwierdziła, że w jednej z paczek znajdowała się amfetamina, a w dwóch pozostałych konopie indyjskie" - informowała w sobotę 5 października ukraińska Straż Graniczna.
"Wobec wykrycia znamion przestępstwa określonego w art. 305 Kodeksu karnego Ukrainy funkcjonariusze straży granicznej powiadomili odpowiednie organy ścigania. Znalezione substancje o masie powyżej 30 gramów zostały usunięte" - podkreślono.
Dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski ustalił nieoficjalnie, że samochód, w którym wykryto narkotyki, należał do prezesa PZU Ukraina Macieja Szyszko. Według Radia ZET biuro Prasowe PZU potwierdziło nieoficjalne informacje i powiadomiło o "natychmiastowym odwołaniu pana Macieja Szyszko z funkcji prezesa spółki na Ukrainie". Biuro przekazało również, że "dymisja jest spowodowana utratą zaufania do wymienionego managera".
Maciej Szyszko objął stanowisko prezesa PZU Ukraina w lipcu 2024 roku. Wcześniej pracował w ERGO Insurance, a w latach 2018-2019 w ERGO Russia w Moskwie. Grupa PZU Ukraina świadczy usługi ubezpieczeniowe na terenie Ukrainy i należy do polskiej firmy PZU.