Eksperci od Glapińskiego podali nowe dane o inflacji w Polsce. Tego obawiali się analitycy

Są najnowsze dane dotyczące inflacji bazowej w Polsce. To odczyt Narodowego Banku Polskiego za wrzesień. Analitycy po sierpniowym odczycie spodziewali się wzrostu. I mieli rację.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Inflacja bazowa w sierpniu wyniosła 3,7 proc. rok do roku - podał w ubiegłym miesiącu Narodowy Bank Polski. "Będzie wyżej" - uważali ekonomiści i się nie mylili. Z wrześniowego odczytu wynika, że inflacja bazowa wyniosła 4,3 proc. To miara inflacji, z której wyłączone są najbardziej zmienne ceny żywności i energii. Wskaźnik CPI w analizowanym okresie wyniósł 4,9 proc. r/r.

Zobacz wideo Glapiński: Przewidujemy wzrost inflacji

Inflacja bazowa w Polsce w górę. Największy skok od marca

NBP podaje co miesiąc tak naprawdę cztery "rodzaje" inflacji bazowej. We wrześniu wygląda to następująco:

  • inflacja po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 3,4 proc., wobec 2,9 proc. miesiąc wcześniej;
  • po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 5,3 proc., wobec 4,8 proc. miesiąc wcześniej;
  • po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 4,3 proc., wobec 3,7 proc. miesiąc wcześniej;
  • tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 4,4 proc., wobec 4,0 proc. miesiąc wcześniej.

Analitycy PKO BP pisali wcześniej, że ich zdaniem inflacja bazowa wzrośnie do 4,3 proc. r/r we wrześniu. "Inflacja bazowa (po wyłączeniu cen żywności i energii) wzrosła we wrześniu do 4,3 proc. r/r z 3,7 proc. r/r w sierpniu, zgodnie z naszą prognozą i nieznacznie poniżej rynkowego konsensusu (kons.: 4,1% r/r)" - napisali w środę w mediach społecznościowych. Z kolei eksperci z ING przewidywali wzrost do 4 proc. 

Inflacja bazowa "najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem" 

Wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. NBP wyjaśnia, że przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie są poddawane zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. "To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami" - tłumaczy bank centralny. 

Najczęściej używanym przez analityków wskaźnikiem jest właśnie wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen żywności i energii. Pokazuje on tendencje cen tych dóbr i usług, na które polityka pieniężna prowadzona przez bank centralny ma relatywnie duży wpływ. "Ceny energii (w tym paliw) są bowiem ustalane nie na rynku krajowym, lecz na rynkach światowych, czasem również pod wpływem spekulacji. Ceny żywności w dużej mierze zależą m.in. od pogody i bieżącej sytuacji na krajowym i światowym rynku rolnym" - wyjaśnia w komunikacie NBP. 

Więcej o: