Wójt gminy Gietrzwałd wydał decyzję zezwalająca na budowę obiektu na początku 2023 roku, ale złożono wniosek, by decyzję te unieważnić. Postępowanie w tej sprawie przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym zaczęło się wiosną 2024 roku. Jak już wiemy, ostatecznie Kolegium odmówiło unieważnienia decyzji wójta. Ten natomiast uznał, że przedsięwzięcie nie wymaga przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko - informuje "Gazeta Olsztyńska". Mieszkańcy zapowiedzieli już odwołanie w tej sprawie.
Sprawa ciągnie się od dwóch lat, w czasie których mieszkańcy protestowali przeciwko budowie centrum dystrybucyjnego Lidla. Argumentowano, że inwestycja może negatywnie wpłynąć na warmiński krajobraz. Podkreślano, że Gietrzwałd to jedyne w Polsce uznane miejsce objawień maryjnych, w związku z czym jest ważnym celem pielgrzymkowym. Wójt Jan Kasprowicz uważa jednak, że protesty od samego początku były nieuzasadnione.
- Wynikały raczej ze zwykłego zacietrzewienia. Jest to inwestycja ze wszech miar potrzebna i wyjątkowo ekologiczna. Będą to magazyny żywności, a nie materiałów niebezpiecznych. Budowa pozwoli skrócić łańcuchy dostaw żywności, a to jest bardzo ważne dla regionu i zgodne ze strategią rozwoju naszego rolnictwa - mówił dla Wyborcza.pl wójt.
Komitet walczący o powstrzymanie inwestycji planuje jeszcze odwołać się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Ich zdaniem decyzja wójta jest bowiem niezgodna z prawem, a ich argumenty lekceważone. Odwołanie do WSA nie wstrzymuje jednak możliwości rozpoczęcia budowy.
Centrum ma zajmować się głównie dystrybucją żywności, ale też artykułów przemysłowych. Obejmie swoim zasięgiem województwo warmińsko-mazurskie oraz województwa ościenne. Wójt podkreśla, że inwestycja stworzy miejsca pracy nie tylko dla okolicznych mieszkańców, lecz także dla osób z Olsztyna. Początkowo zakład będzie zatrudniał 200-250 osób, docelowo pracę znajdzie w nim 400 osób. Zdaniem wójta to okazja do rozwoju dla małych i lokalnych firm.
W Wyborcza.pl wójt przekonuje ponadto, że z samego podatku od nieruchomości do budżetu gminy będą spływać 2 mln zł rocznie. Do tego gmina zyska 3 mln zł z tytułu opłaty planistycznej.