Oto mapa bogactwa w Europie. Tyle mamy na życie. Polska? Daleko za liderami

Nieco ponad 12,5 tys. euro, czyli równowartość około 54,7 tys. złotych - tyle rocznie ma na życie przeciętny Polak. Pod względem wielkości siły nabywczej jesteśmy na 27. miejscu w Europie. Dobrze? Źle? Warto zajrzeć głębiej. W samej Polsce różnice są drastyczne.
Siła nabywcza w Europie
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl/ GfK

Porównanie poziomu PKB niekoniecznie odzwierciedla poziom zamożności danych społeczeństw. Nieco lepsze może być spojrzenie na siłę nabywczą. Mierzy ją np. badanie "GfK Purchasing Power Europe 2024", przeprowadzane dla 42 krajów europejskich. Zobaczmy zatem, jak Polska wypada na tle Europy. 

Zobacz wideo "Jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości FUS się zbilansuje. To fatalna wiadomość"

Mapa bogactwa. Oto jak wypada Polska

Pod względem wielkości siły nabywczej zajmujemy 27. miejsce. To delikatna poprawa (w poprzednich latach byliśmy na 28. - 29. pozycji), wyprzedzamy m.in. Rumunię i Węgry. Przed nami są jednak na przykład Czechy, do których także lubimy się porównywać.

Jak to wygląda w liczbach? Siła nabywcza Polaka to średnio 12 561 euro - w przeliczeniu po najnowszym kursie NBP to 54 681 złotych. Tyle pieniędzy przeciętny mieszkaniec naszego kraju ma do wydania przez rok na tak zwane życie - na mieszkanie, żywność i inne zakupy, rachunki, transport, wakacje, ubezpieczenia prywatne, itp. Kwota ta uwzględnia środki, jakie mamy z pracy, ale także ze świadczeń od państwa (takich jak 800 plus, pomoc społeczna), ale po odliczeniu podatków i składek. Miesięcznie daje to 4 556,8 zł na osobę (każdą, nie tylko tych pracujących, zatem także dzieci). Wydaje się sporo, ale pamiętajmy, że to średnia, zawyżana przez osoby o najwyższych dochodach. 

Nieco ponad 12,5 tys. euro siły nabywczej Polaka stanowi 66,9 proc. średniej UE (18 768 euro). W przypadku Czech to nieco więcej, 75,2 proc., a Hiszpanie dobijają do 100 proc. (96 proc., 18 013 euro. 17. miejsce w badaniu). Tak wypadamy na mapie Europy - im "cieplejsza" barwa (pomarańczowa do czerwonej), tym wyższa siła nabywcza i na odwrót - im głębszy odcień niebieskiego, tym niższa siła nabywcza w danym regionie. 

Siła nabywcza w Europie
Siła nabywcza w EuropieGrafika: GfK, Gazeta.pl

Rzut oka na mapę wskazuje, że Europa pod względem bogactwa nadal dzieli się na linii wschód-zachód, choć wybija się tu też słabsze południe kontynentu (Grecja, Hiszpania i Portugalia). Pierwsza dziesiątka krajów z największą siłą nabywczą w 2024 roku to

1. Liechtenstein - 70 180 euro (373,9 proc. unijnej średniej)
2. Szwajcaria - 52 566 euro (280,1 proc.)
3. Luksemburg - 41 785 euro (222,6 proc.)
4. Islandia -  34 156 euro (182,0 proc.)
5. Dania - 31 162 euro (166,0 proc.)
6. Austria - 29 266 euro (155,9 proc.)
7. Wielka Brytania - 28 086 euro (149,6 proc.)
8. Norwegia - 28 072 euro (149,6 proc.)
9. Niemcy -  27 848 euro (148,4 proc.)
10. Holandia - 27 558 euro (146,8 proc.).

W tym zestawieniu pierwszych pięć miejsc nie zmieniło się od zeszłego roku, a na przykład Wielka Brytania zaliczyła awans aż o trzy pozycje. Najgorzej w Europie pod względem siły nabywczej wyglądają Kosowo, Białoruś i Ukraina (2 878 euro, zaledwie 15 proc. średniej UE). 16 z 42 badanych krajów znalazło się powyżej unijnej średniej. 

Co się dzieje w Polsce?

Przyjrzyjmy się też samej Polsce. Ogólnokrajowa średnia (przypomnijmy: 12 561 euro, około 33 proc. poniżej średniej unijnej) to jedno, warto zobaczyć, jak rozkłada się to na mapie kraju. Widoczne są bardzo duże różnice - zaledwie kilka wysp "bogactwa" i bardzo dużo miejsc z niską siłą nabywczą. 

Siła nabywcza w Polsce
Siła nabywcza w PolsceŹródło: GfK

Na tle kraju wybijają oczywiście okolice stolicy, Śląsk i Dolny Śląsk oraz Trójmiasto. Są też niespodzianki. Pierwsza dziesiątka polskich powiatów z najwyższą siłą nabywczą to:

1.Warszawa - 19 878 euro (158,3 proc. średniej krajowej i 105,9 proc. unijnej)
2. Sopot - 19 084 euro (151.9 proc. średniej krajowej i 101,7 proc. unijnej)
3. Wrocław - 17 044 euro (135,7 proc. średniej krajowej i 90,8 proc. unijnej)
4. Katowice - 16 825 euro (133,9 proc. średniej krajowej i 89,6 proc. unijnej)
5. Płock - 16 704 euro (133,0 proc. średniej krajowej i 89,0 proc. unijnej)
6. Siedlce - 16 615 euro (132,3 proc. średniej krajowej i 88,5 proc. unijnej)
7. Poznań - 16 593 euro (132,1 proc. średniej krajowej i 88,4 proc. unijnej)
8. Kraków - 16 253 euro (129,4 proc. średniej krajowej i 86,6 proc. unijnej)
9. Bielsko-Biała - 15 930 euro (126,8 proc. średniej krajowej i 84,9 proc. unijnej)
10. Gliwice - 15 862 (126,3 proc. średniej krajowej i 84,5 proc. unijnej). 

Zaskoczyć może wysoka pozycja powiatów płockiego i siedleckiego, które w tym roku pierwszy raz trafiły do pierwszej dziesiątki. Płock w tym roku już nas (autorkę tego artykułu) zaskoczył - przy okazji opisywania danych o medianie wynagrodzeń. Trafił dość wysoko, bo na 12. miejsce, w zestawieniu miast na prawach powiatu (z medianą na poziomie 7167,68 zł brutto). Piszemy o tym w tym tekście: Gdzie w Polsce "naprawdę" zarabia się najlepiej? Naszą uwagę zwróciła też relatywnie wysoka cena mieszkań w tym mieście. W najnowszym raporcie Rankomat.pl eksperci wyliczyli, że metr kwadratowy nowego mieszkania w Płocku kosztuje ponad 11 tys. zł. 

Najsłabiej wypada powiat brzozowski (to województwo podkarpackie, okolice Sanoka), gdzie siła nabywcza to 8 292 euro, 34 proc. poniżej średniej dla Polski. GfK (to część NielsenIQ) w opisie do badania zauważa, że "luka siły nabywczej w Polsce – wbrew tendencji ostatnich lat – po raz pierwszy od 2020 roku wydaje się powoli zamykać". Czyli nadrabiamy dystans do Europy. Jednak nie jest to równe tempo i w obrębie samego kraju różnice są drastyczne. 

Więcej o: