Chodzi o termin pierwszej obniżki stóp procentowych: Jeden z członków RPP, Ireneusz Dąbrowski, niespodziewanie zmienił zdanie na ten temat. "Analiza danych potwierdza stabilność procesów dezinflacji i perspektywę trwałego powrotu inflacji do celu" - napisał na X. Co to znaczy? Tyle, że według niego są powody przypuszczać, że inflacja będzie się zmniejszać i będzie to trwały kierunek w dół.
A to jest właśnie to, na co czeka Rada Polityki Pieniężnej, by móc zacząć stopy ścinać. "Przesłanki do rozpoczęcia cyklu łagodzenia polityki pieniężnej pojawią się między marcem a lipcem 2025 roku, w zależności od tempa zanikania inflacji" - napisał Dąbrowski. I to dość zaskakujące stwierdzenie.
Zupełnie co innego mówił Bloombergowi: Zaledwie tydzień wcześniej w wywiadzie dla amerykańskiego serwisu stwierdził, że stopy są nie do ruszenia przez jeszcze wiele miesięcy. Argumentował, że z obniżkami należy poczekać do trzeciego kwartału przyszłego roku, a to z powodu uporczywej inflacji oraz luźnej polityki fiskalnej (czyli zakładającej duże wydatki państwa). Wtedy też była to duża zmiana podejścia. Bloomberg w swoim artykule zauważał, że Dąbrowski często głosuje ws. stóp tak jak prezes NBP. Adam Glapiński podczas ostatniej konferencji prasowej mówił, że sytuacja budżetowa opóźnia cięcia. "Obniżki stóp procentowych będą musiały poczekać" - przekazał tydzień temu Ireneusz Dąbrowski. Teraz napisał, że "szykuje się bardzo ciekawa debata ekonomiczna".
Kiedy pierwsze cięcia stóp procentowych? Z wypowiedzi przedstawicieli RPP wynika, że do przynajmniej dyskusji na ten temat dojdzie w marcu przyszłego roku. Rada będzie wtedy znać najnowszą projekcję inflacji. Wydaje się, że rośnie poparcie dla pierwszego cięcia już wiosną. Podobnie uważa większość ekonomistów. Za obniżkami przemawia też decyzja rządu o utrzymaniu zamrożonych cen prądu w przyszłym roku - to wpłynie na obniżenie inflacji. Obecnie główna stopa procentowa w Polsce wynosi 5,75 proc., nie była zmieniana od października 2023 roku. Jej wysokość wpływa na wysokość rat kredytów hipotecznych w złotych oraz na oprocentowanie lokat.
Więcej na ten temat: Jest argument za tym, żeby obniżać stopy procentowe już w drugim kwartale, a nie pod koniec przyszłego roku. Więcej w tekście Kacpra Kolibabskiego: Są nowe dane GUS. I problem, który w Polsce nie został zażegnany. Co zrobi "jastrzębi" NBP? Inflacja wynosi obecnie 5 proc. Co drożeje najmocniej, a co tanieje? O tym piszę w tym artykule: Są najnowsze dane ze sklepów. Oto co drożało najmocniej. I dlaczego.