Miliarder pokieruje amerykańskimi finansami. Pracował m.in. dla Georga Sorosa

Postawił wszystko na wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich i teraz otrzyma stanowisko szefa Departamentu Skarbu USA. Prezydent elekt mianował na tę funkcję miliardera Scotta Bessenta.
Scott Bessent
Fot. REUTERS/Jonathan Drake

Jako szef Departamentu Skarbu Scott Bessent będzie "w zasadzie najwyższym rangą urzędnikiem gospodarczym USA, odpowiedzialnym za utrzymanie równowagi w największej gospodarce świata" - pisze brytyjski "The Guardian". Bessent będzie m.in. odpowiedzialny za obszary "od pobierania podatków i regulowania zobowiązań państwa po zarządzanie rynkiem obligacji skarbowych o wartości 28,6 bln dolarów i nadzorowanie regulacji finansowych, w tym reagowanie na kryzysy rynkowe i zapobieganie im". 

Zobacz wideo Donald Trump wprowadzi swoich nominatów tylnymi drzwiami. Republikanie odetchną z ulgą

Scott Bessent pokieruje Departamentem Skarbu. Postawił wszystko na Trumpa

Szef skarbu państwa kieruje również m.in. amerykańską polityką sankcji finansowych, ma wpływ na Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy i inne międzynarodowe instytucje finansowe oraz zarządza kontrolą nad zagranicznymi inwestycjami w Stanach Zjednoczonych. 62-letni Scott Bessent to inwestor i finansista. Był doradcą Donalda Trumpa w kampanii prezydenckiej i jednym z jego głównych donatorów. To miliarder, który w  przeszłości wspierał m.in. Ala Gore'a, Hillary Clinton i Baracka Obamę. "Spędził całą swoją karierę w finansach, pracując dla miliardera George'a Sorosa i znanego inwestora grającego na spadki Jima Chanosa, prowadził też własny fundusz hedgingowy" - wylicza "The Guardian", który przypomina, że "jako zarządzający funduszami postawił dużą kwotę na wygraną Trumpa". 

Bessent ma poprowadzić USA ku "złotej erze"

Media przypominają, że Bessent będzie odpowiedzialny za deregulacje i cięcia podatkowe zapowiadane przez prezydenta elekta. Wzywał m.in. do tego, by banki udzielały większej ilości pożyczek i jest za zwiększeniem krajowej produkcji energii. Według Trumpa nowy szef Departamentu Skarbu USA pomoże poprowadzić Amerykę "ku złotej erze".

Byłem w pełni za prezydentem Trumpem. Byłem jedną z niewielu osób z Wall Street, które go popierały

- podkreślał Bessent. "Podąża śladami innych luminarzy finansów, którzy objęli to stanowisko, w tym byłych dyrektorów Goldman Sachs Roberta Rubina, Hanka Paulsona i Stevena Mnuchina, pierwszego szefa skarbu Trumpa" - przypomina "The Guardian". Bessent będzie musiała zmierzyć się ze sporymi wyzwaniami, m.in. z koniecznością bezpiecznego zarządzania ogromnym deficytem budżetowym. Według prognoz wzrośnie on o prawie 8 bilionów dolarów w ciągu dekady z powodu planów Trumpa dotyczących wprowadzenia hojnych ulg dla amerykańskich podatników. 

Więcej o: