Nie oszczędzano: 110 miliardów złotych rząd wydał w tym roku na "prezenty dla Polaków" - czytamy w "Raporcie Cwanego Mikołaja" przygotowanym przez konserwatywny think tank Warsaw Enterprise Institute. Zebrano w nim piętnaście najważniejszych programów, takich jak 800+, trzynasta i czternasta emerytura, wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami oraz dotacje dla górnictwa i Poczty Polskiej.
Tyle otrzymał każdy z nas: Wyliczono, że "na głowę pracującego Polaka wysypały się prezenty o łącznej wartości 6351 zł". To zdecydowanie więcej, niż w roku ubiegłym, gdy wydatki były na poziomie 4750 zł na osobę. Więcej było jedynie w pandemicznym 2020 r., gdy wyniosły 6795 zł.
Na co poszły pieniądze? Najwięcej pochłonęło zamrożenie cen prądu (25,5 mld zł) oraz trzynasta i czternasta emerytura (25,4 mld zł). Duże pieniądze (24 mld zł) wydano również na waloryzację 800+ oraz podwyżkę pensji minimalnej (15,8 mld zł). Dalej na liście "prezentów" znalazły się: dotacje dla górników (9 mld zł), wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami (3,5 mld zł), dodatek osłonowy (2,3 mld zł), pomoc dla powodzian (2,13 mld zł) oraz program "Aktywny rodzic" (1,46 mld zł). Poniżej miliarda wydano również na: dotacje dla ubezpieczenia rolniczego (770 mln zł), pomoc dla Poczty Polskiej (750 mln zł), dopłaty do kolei (603 mln zł) oraz pomoc dla rolników (418 mln zł).
Autorzy raportu o pomocy dla "biednych dzieci": "Oficjalne powody rządowego rozdawnictwa bywają różne. Oficjalnie zwykle chodzi o pomaganie: a to biednym dzieciom, a to biednym kredytobiorcom, a to biednym emerytom. W istocie najczęściej chodzi po prostu o kupowanie. Głos wyborczy kosztuje, a walutą, za którą się go kupuje, jest kolejne świadczenie, które ma wywołać wrażenie, że rząd się o nas troszczy" - zaznaczają autorzy raportu. Apelują, by w przyszłym roku "wygrał finansowy rozsądek". Będzie jednak o to trudno z racji na kampanię prezydencką. Z drugiej strony polskie wydatki może temperować procedura nadmiernego deficytu.
Przeczytaj też: Wiemy, kto zbuduje lotnisko w ramach CPK. "Najważniejsza decyzja". Jest zaskoczenie.
Źródło: Warsaw Enterprise Institute - "Raport Cwanego Mikołaja"