Co się wydarzyło? W środę 25 grudnia o godzinie 12:26 wykryto usterkę w kablu elektrycznym Estlink 2, który łączy Finlandię z Estonią - poinformował fiński dziennik "Ilta-Sanomat". - Niektórzy pracownicy mają za zadanie zbadać stacje transformatorowe, inni badają połączenia między stacjami a kablem, a jeszcze inni mają za zadanie dowiedzieć się, jak wygląda sam kabel - powiedział portalowi Yle Arto Pahkin z firmy Fingrid, która jest operatorem systemu przesyłowego energii elektrycznej.
Sabotaż kabla? "Wszczęto dochodzenie w sprawie zakłóceń" - napisał Fingrid, cytowany przez TV4. Z kolei przedstawiciel operatora oświadczył, że "nie można wykluczyć sabotażu", ale zaznaczył, że konkretna przyczyna awarii dopiero zostanie ustalona. - Tego typu problemy są wykrywane stosunkowo często, w tym roku doświadczyliśmy czegoś podobnego około dziesięciu razy - poinformował Arto Pahkin.
Premier Finlandii zabrał głos: "Połączenie przesyłowe energii elektrycznej Estlink 2 między Finlandią a Estonią przestało działać po południu. Nawet w Boże Narodzenie władze nie śpią i badają sprawę. Przerwa w połączeniu przesyłowym nie ma wpływu na dostawy energii elektrycznej dla Finów" - napisał Petteri Orpo. Według estońskiej gazety "Postimees" bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej jest zapewnione także w Estonii.
Więcej informacji na temat podobnego incydentu na Bałtykuznajduje się w artykule: "Zerwane kable na Bałtyku. Co się dzieje? Zmiany wokół zatrzymanego chińskiego statku".
Źródła: Ilta-Sanomat, Petteri Orpo na X, Yle, Postimees, TV4