Samolot pasażerski otarł się o barierę dźwięku: Lot linii lotniczych British Airways z Las Vegas do Heathrow w Londynie w pewnym momencie osiągnął prędkość 1310 km/h. To ok. 420 km/h szybciej od typowej maksymalnej prędkości takiego lotu. Szalejący nad Atlantykiem sztorm Eowyn sprawił, że brytyjski samolot przyspieszył do wręcz rekordowych rozmiarów.
Linie wykorzystują wiatr: Wspominany samolot dzięki temu "wiatrowemu doładowaniu" wylądował w Wielkiej Brytanii o 45 minut przed czasem. Linie lotnicze często wykorzystują fakt istnienie silnych wiatrów nad Atlantykiem, aby zwiększyć prędkość i zaoszczędzić na paliwie. Z tego też powodu lot w drugą stronę jest aż godzinę dłuższy, ponieważ samoloty muszą latać "pod wiatr".
Wiatr miesza na niebie: Dotychczas najszybszy lot samolotu pasażerskiego odnotowano w 2020 r. podczas lotu z Nowego Jorku do Londynu. Samolot pokonał tę trasę w zaledwie 4 godziny i 56 minut, czyli o 2 godziny i 4 minuty szybciej niż zwykle. Osiągnął wtedy prędkość 1344 km/h. Wiatr, który przyspieszył brytyjski samolot, nie ustaje wiać, dlatego metrolodzy spodziewają się, że rekord ten zostanie pobity. Zwłaszcza że Eowyn szaleje. W okolicach Irlandii wiał z prędkością 183 km/h. Linie lotnicze w tym regionie były zmuszone odwołać ponad 1000 lotów, czyli ok. 20 proc. wszystkich.
Rekordów będzie coraz więcej? - Mamy dowody na to, że najsilniejsze wiatry będą przyspieszać o około 2 proc. na każdy stopień Celsjusza globalnego ocieplenia - tłumaczył Paul Williams, profesor meteorologii na Uniwersytecie w Reading, w wywiadzie dla BBC Weather. Dodawał, że może zwiększyć to nawet trzykrotnie częstotliwość występowania turbulencji względem lat 60.
Przeczytaj też: "Zima jeszcze nas zaskoczy? Synoptycy nie mają wątpliwości. Jest nowa prognoza IMGW".
Źródła: Daily Mail, "The Independent", BBC Weather