Ukraina odpowiada na surowcowy układ Trumpa? Atak na naftoport w Rosji. Udziały mają w nim Amerykanie

Ukraińskie drony uderzyły uderzyły w przepompownię Kroptkinskaja. Zatrzymano dostawy ropy do naftoportu w Noworosyjsku. Ekspert pisze o odpowiedzi Ukrainy "na poniżającą propozycję układu surowcowego Trumpa".
Rafineria w Rosji - zdjęcie ilustracyjne
Fot. REUTERS/Alexey Malgavko

Cios w rosyjski naftoport: "Eksport morski ropy z Rosji oraz Kazachstanu dociera teraz do portu inną nitką" - pisze w mediach społecznościowych Wojciech Jakóbik, ekspert sektora energetycznego i podkreśla, że warto na to spojrzeć szerzej. A dokładnie w kontekście niedoszłej umowy surowcowej, która miała być zawarta pomiędzy USA Ukrainą. 

Rosyjski naftoport z USA w tle: W rosyjskim naftoporcie udziały mają Amerykanie. "Ukraińcy odpowiedzieli na poniżającą propozycję układu surowcowego Trumpa uderzeniem drona w naftoport w Rosji" - uważa ekspert. Wojciech Jakóbik podkreśla, że atak nastąpił w "szczególnym momencie". - Nie różni się w stosunku do innych uderzeń tego typu niczym poza kontekstem - dodaje w rozmowie z Next.gazeta.pl. 

Zobacz wideo Trump zapowiedział spotkanie z Putinem. Czy Ukraina zostanie rzucona na pastwę Rosji?

"Szczególny kontekst": - A kontekst to rozmowy o pokoju na Ukrainie, których elementem ma być układ surowcowy zaproponowany przez administrację Trumpa, trudny do zaakceptowania przez stronę ukraińską. I z tego punktu widzenia uderzenie ukraińskie może być traktowane jako odmowna odpowiedź tę propozycję, albo co najmniej, że Ukraińcy będą maksymalizować straty rosyjskie nie oglądając się na różne spekulacje na temat propozycji Donalda Trumpa - wyjaśnia Wojciech Jakóbik. 

Rosja już wykorzystuje to propagandowo: - Uderzenie następuje przeciwko instalacjom, w których są udziały firm amerykańskich i już teraz jest ono wykorzystywane przez Rosjan do tego, żeby izolować Ukraińców i prezentować ich, jako stosujących terroryzm energetyczny, z którego znana jest przede wszystkim Rosja - dodaje w rozmowie z Next.gazeta.pl analityk sektora energetycznego. 

Umowa surowcowa: Dziennikarze "The Telegraph" dotarli do projektu umowy przedwstępnej między USA a Ukrainą z datą 7 lutego 2025 r. Zakłada ona utworzenie wspólnego funduszu inwestycyjnego. Kontrolowałby on ukraińskie zasoby mineralne, zasoby ropy naftowej i gazu, porty oraz inną infrastrukturę. Celem jest to, aby "wrogie strony konfliktu nie odniosły korzyści z odbudowy Ukrainy". - Nie pozwoliłem ministrom podpisać umowy, ponieważ moim zdaniem nie jest ona gotowa, by chronić nas, nasze interesy - powiedział Wołodymyr Zełenski na konferencji prasowej podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. 

Chevron, ExxonMobil i Shell: Ukraiński atak na rurociąg na południu Rosji może w ciągu dwóch miesięcy zmniejszyć o jedną trzecią tranzyt ropy naftowej z Kazachstanu - twierdzi tymczasem rosyjskie przedsiębiorstwo Transnieft. Dzięki przepompowni Konsorcjum Rurociagów Kaspijskich przez południową Rosję i Morze Czarne, w tym do Europy Zachodniej płynie ropa z Kazachstanu. W skład rosyjsko-kazachskiego konsorcjum wchodzą również koncerny energetyczne Chevron, ExxonMobil i Shell. "Konsekwencje tego uderzenia zostaną usunięte w ciągu półtora do dwóch miesięcy, co może doprowadzić do spadku wolumenu ropy pompowanej z Kazachstanu o 30 procent" - podało w wydanym oświadczeniu kontrolowane przez państwo rosyjskie przedsiębiorstwo rurociągowe.

Zobacz także: Niebezpieczne czasy dla Europy? Więcej w tekście pt. "Pora porzucić nadzieje. Trump wyłożył karty na stół"

Źródła: wjakobik.com, IAR

Więcej o: