Ile są warte ukraińskie złoża metali rzadkich i surowców? "The Telegraph" uważa, że podawana liczba jest przeszacowana. Strona ukraińska mówi bowiem o 26 bilionach dolarów. Ma składać się na nią wartość zarówno złóż grafitu, uranu, tytanu czy litu, jak i węglowodorów. Według dziennikarzy ta suma to jednak "czysta fikcja". Tłumaczą, że ceny litu spadają, kobalt traci na znaczeniu, a np. gaz łupkowy znajduje się na terenie kontrolowanym przez Rosję. Dlatego dziennikarze uważają, iż Ukraina nie jest w stanie spełnić żądań Trumpa.
Czego chce od Ukrainy Trump? Prezydent Stanów Zjednoczonych mówił wcześniej o możliwej umowie na wykorzystanie ukraińskich zasobów mineralnych, w tym metali ziem rzadkich. Zaznaczył, że będzie ona opiewać na 500 miliardów dolarów. O tej m.in. sprawie kilka dni temu w Kijowie rozmawiał amerykański Sekretarz Skarbu Scott Bessent, który przywiózł ze sobą projekt umowy.
Rozmowy trwają: W sobotę (15 lutego) prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że umowa ze Stanami Zjednoczonymi o wykorzystaniu przez USA ukraińskich zasobów mineralnych wciąż nie jest gotowa. Ukraińcy chcą, aby w zamian za udostępnienie swoich złóż Amerykanie dostarczyli im niezbędną pomoc wojskową. Umowa ma nie być gotowa, bo jej zapisy niewystarczająco chronią Ukrainę i jej interesy. - Jest ważne, aby mówić o tym, jak inwestycje i zyski z nich, będą związane z gwarancjami bezpieczeństwa - mówił ukraiński prezydent. Podkreślił, że na razie w tym dokumencie nie widzi takich współzależności.
Przeczytaj też: "Strażnik handlu dla Rosji. Oto kto pomógł Putinowi obejść sankcje. 'Są teraz wasalem'".
Źródła: IAR, "The Telegraph"