Polsce grozi "efekt domina". Ceny kredytów mogą wystrzelić. "Tak się nie da funkcjonować"

Banki alarmują: "Tak nie da się funkcjonować w normalnym państwie". Przestrzegają, że może wkrótce dojść do "efektu domina", który podbije znacząco ceny kredytów.
Budowa (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl

To może być przełom: Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał w zeszłym miesiącu, że jeśli umowa kredytu konsumenckiego ma wady, bank może zostać pozbawiony prawa do odsetek. Umożliwia to tzw. sankcja kredytu darmowego (SKD). Dotychczas klienci podważający warunki umowy zazwyczaj w sądzie przegrywali, ale bankowcy obawiają się, że wyrok TSUE zmieni ten trend. Alarmują, że "może to odbić się na kredytobiorcach oraz polskiej gospodarce". 

Kredyty zdrożeją? - Wyobraźmy sobie, co działoby się z cenami mieszkań, gdyby deweloperzy w kalkulacjach ich ceny brali pod uwagę, że od czasu do czasu będą musieli oddawać mieszkania za darmo czy nawet "po kosztach" - porównuje sytuacje bankowców Marcin Materna, dyrektor działu analiz w Millennium Biurze Maklerskim w rozmowie z Business Insiderem, który zebrał opinie bankowców dotyczące zagrożeń związanych z SKD. Szymon Midera, prezes PKO BP także ostrzegał, że jeśli "orzecznictwo pójdzie w niekorzystnym dla sektora kierunku, niewątpliwie wpłynie to na finalną dostępność i koszt kredytów dla konsumentów". Prezes PKO BP zwraca uwagę, że może dojść do "efektu domina". Koszty kredytu wzrosną bowiem również dla firm. - A to może już trwale zaburzyć fundamenty rozwoju i wzrostu gospodarczego naszego kraju - alarmuje.

Zobacz wideo Czy Polska zbankrutuje? Ekonomia chłopskiego rozumu [Co to będzie odc.27]

Prawnicy przesadzają? Także Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich podkreślał, że "podwyższone ryzyko prawne może mieć swoje odzwierciedlenie w kosztach kredytów". Uważa jednak, że jest ono sztucznie generowane przez kancelarie prawnicze, które masowo próbują podważać umowy. - Banki głośno mówią, że w przypadku podwyższonego ryzyka prawnego dotyczącego zwłaszcza umów długoterminowych, takich jak kredyty hipoteczne, należy się poważnie zastanowić, czy powinny szeroko udostępniać klientom takie instrumenty, skoro zaraz po podpisaniu umów pojawiają się od razu oferty prowadzenia spraw o ich unieważnienie - mówi i dodaje, że "tak nie da się funkcjonować w normalnym państwie". 

Przeczytaj też: "TSUE dał 'oręż dla kredytobiorców'. '9 na 10 umów zawiera błędy'. To może być wielka zmiana".

Źródła: Next.gazeta.pl,Business Insider

Więcej o: