Co się dzieje: Grupa G7 zagroziła Rosji sankcjami w przypadku odrzucenia przez Moskwę zawarcia rozejmu z Ukrainą - poinformowała francuska agencja AFP cytowana przez IAR. Chodzi o przyjęcie amerykańsko-ukraińskiej propozycji zawieszenia broni. Podczas obrad w kanadyjskim La Malbaie kraje G7 ostrzegły, że w przeciwnym razie na Rosję nałożone zostaną nowe sankcje. W tej sprawie wspólną deklarację przyjęli szefowie dyplomacji USA, Japonii, Kanady, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Francji.
Wsparcie Ukrainy: Ministrowie spraw zagranicznych państw grupy G7 wyrazili również niezachwiane poparcie dla Ukrainy. Podkreślili potrzebę zapewnienia solidnych ustaleń w kwestii bezpieczeństwa, żeby być w stanie uniknąć kolejnej agresji ze strony Rosji. Gospodarz spotkania, kanadyjska ministerka spraw zagranicznych Melanie Joly, stwierdziła, że ministrowie G7 wykazali jedność w sprawie Ukrainy.
Co planuje Trump? Po spotkaniu sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że jest zadowolony ze wspólnego oświadczenia. Jak już wcześniej pisaliśmy, w Gabinecie Owalnym Donald Trump powiedział, że będzie rozczarowany, jeśli Rosja odrzuci rozmowy pokojowe z Ukrainą. - Wiele szczegółów ostatecznego porozumienia zostało już omówionych. Teraz zobaczymy, czy spotkamy się tam z Rosją. Jeśli nie, to byłby bardzo rozczarowujący moment dla świata - mówił prezydent USA. Amerykańska strona z Ukrainą rozmawiała m.in. na temat tego, jakie terytorium stracą, a które zatrzymają. Była też mowa o członkostwie w NATO i Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.
Więcej: Przeczytaj także artykuł "Trump będzie dogadywać się z Kim Dzong Unem? 'Chciałbym. Mam świetne relacje'".
Źródła:Agencja Reutera, Gazeta.pl, IAR