Co się dzieje: Firma Panek CarSharing poinformowała, że od soboty 29 marca zawieszona na czas nieokreślony będzie usługa car sharingu na minuty. Tłumaczono, że ta decyzja to kolejny etap restrukturyzacji spółki. Panek podał, że główne powody odejścia od usługi współdzielenia pojazdów to bardzo wysokie szkody związane z nieprawidłowym użytkowaniem pojazdów, brak ulg dla operatorów oraz bardzo wysokie koszty ubezpieczeń pojazdów współdzielonych. Dodatkowym czynnikiem były wysokie ceny paliwa, oraz wzrost stóp procentowych, zwiększający koszty utrzymania floty.
Maciej Panek mówi, co dalej: - Dziękujemy wszystkim, którzy przez ostatnie lata korzystali z naszej usługi Panek CarSharing. To dla nas trudny moment, bo od wielu lat idea współdzielenia była nam szczególnie bliska (...) - mówił Maciej Panek prezes Panek S.A. Dodał, że niestety zakres działalności "nie przełożył się na realia biznesowe". Przekazał, że teraz firma skupi się na wynajmie samochodów na doby - tego, od czego Panek rozpoczynał 25 lat temu swoją działalność.
Wcześniejsze problemy: Już w zeszłym roku firma Panek zaczęła analizować zawieszenie car sharingu. Jak już pisaliśmy, w lutym 2024 roku firma carsharingowa została wpisana do Krajowego Rejestru Dłużników. W czerwcu sąd zaakceptował przyspieszone postępowanie układowe firmy, został też wyznaczony nadzorca sądowy. Suma zobowiązań spółki wynosiła 140,8 milionów złotych. Aby stanąć na nogi, firma Panek cięła koszty we wszystkich komórkach spółki.
Więcej: Przeczytaj także artykuł "Jest przełom ws. budowy kluczowej drogi. 'Wychodzimy z impasu'".
Źródła: Panek Car Sharing, Gazeta.pl