Pracowała u Muska w machinie do zwalniania. Ujawnia szczegóły. "To kula, która niszczy"

Była pracownica United States Digital Service opowiedziała, jak funkcjonowała agencja podczas transformacji w DOGE Elona Muska. Ujawniła, że w pewnym momencie działały dwa różne zespoły.
Elon Musk
Fot. REUTERS/Carlos Barria

Była pracownica krytykuje DOGE: - Chcę, aby Amerykanie zrozumieli, że jest to kula, która niszczy, a nie skalpel - powiedziała w stacji CNN Merici Vinton, krytykując program zwolnień świeżo zatrudnionych pracowników, który uruchomił prezydent USA Donald Trump i miliarder Elon Musk. Kobieta rozpoczęła pracę w United States Digital Service (USDS) w 2021 r. i zwolniła się w marcu 2025 r. Agencja za prezydentury Trumpa została przekształcona w DOGE (Departament Efektywności Rządu).

Dwa zespoły: Vinton powiedziała, że podczas przemiany USDS w DOGE funkcjonowały dwa osobne zespoły. Pracownicy USDS zajmowali się projektami IT i obawiali się zwolnień, a pracownicy nowego DOGE przeprowadzali krótkie rozmowy z osobami zatrudnionymi w dotychczasowym USDS, aby dokonać cięć w zatrudnieniu. W jej ocenie DOGE niszczy rozwiązania, które mają ułatwić życie Amerykanom, a odbudowa tego będzie "niezwykle trudna".

Zobacz wideo Ulubieniec Trumpa chce rozwalić amerykański ZUS

Proces zwolnień: Merici Vinton ujawniła, że 14 lutego w agencji zwolniono 43 osoby. Natomiast po niecałych dwóch tygodniach w proteście zrezygnowało z pracy 21 kolejnych pracowników. Kobieta podkreśliła, że nie jest pewna, kto faktycznie sprawuje władzę w DOGE, a Elona Muska nigdy nie spotkała osobiście.

Czytaj również: "Ta branża zatrudnia w Polsce 400 tys. osób. Uderzą w nią cła Trumpa. 'Pracownicy zagrożeni'".

Źródło:CNN

Więcej o: