GUS podał dane ze sklepów. Gorzej od prognoz. Nie tak to miało wyglądać...

Znamy dane o sprzedaży detalicznej. Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał najnowsze wyliczenia dla Polski w marcu. Nie jest dobrze.
Sprzedaż (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl

Sprzedaż detaliczna w Polsce: W środę (23 kwietnia) GUS podał najnowsze dane o sprzedaży w sklepach w marcu. Wskaźnik spadł o 0,3 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym o 14,3 proc. Jest to wynik rozbieżny do prognoz, które zakładały wzrosty o kolejno 0,3 proc. oraz 14,8 proc. Przypomnijmy, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym spadła o 0,5 proc. rok do roku, a miesiąc do miesiąca o 6 proc. W okresie styczeń-marzec 2025 r. sprzedaż wzrosła o 1,4 proc. względem poprzedniego roku. W analogicznym okresie 2024 r. ten wzrost był na poziomie 5 proc. 

Ceny stałe i bieżące: Określenie o sprzedaży w cenach stałych oznacza, że w grudniu kupiliśmy o tyle mniej produktów czy towarów niż rok wcześniej (o 0,3 proc.) - to ujęcie wyłącza czynnik zmian cen. Ceny uwzględnia za to sprzedaż w cenach bieżących. Wzrosła ona o 1 proc. rok do roku - to znaczy, że za te wszystkie zakupy zapłaciliśmy o tyle więcej niż w styczniu zeszłego roku. Miesiąc do miesiąca ceny bieżące wzrosły o 1,9 proc. "Po wyeliminowaniu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna była wyższa niż przed rokiem i przed miesiącem" - uściśla GUS.

Zobacz wideo Paulina Sobiesiak-Penszko: Na rolnikach najlepiej zarabiają handlowcy

Co kupujemy? W marcu podobnie jak w poprzednich miesiącach najwyraźniej wzrosła sprzedaż samochodów, motocykli oraz części do nich - o 18,4 proc. Wyraźnie wzrosła także sprzedaż: mebli, rtv, agd (o 12,9 proc.), tekstyliów, odzieży i obuwia (o 6,7 proc.), farmaceutyków, kosmetyków i sprzętu ortopedycznego (o 5 proc.) oraz prasy, książek i innych produktów w wyspecjalizowanych sklepach (o 1,0 proc.).

Ciekawsza są jednak statystyki dot. spadku sprzedaży: Okazuje się, że w marcu mniej kupowaliśmy produktów zaklasyfikowanych do grupy "pozostałe" (o 12,2 proc.), żywności, napojów i wyrobów tytoniowych (o 9,4 proc.) oraz paliw stałych, ciekłych i gazowych (o 0,1 proc.). "Na większy niż przed miesiącem spadek sprzedaży w grupie 'żywność, napoje i wyroby tytoniowe' wpłynął m.in. termin świąt wielkanocnych, przypadających w 2024 r. na przełom marca i kwietnia, oraz większa liczba dni handlowych (dodatkowa niedziela handlowa) w marcu ub. rok" - tłumaczy GUS. 

Co mówią te dane? "W sprzedaży wydarzyły się dwie rzeczy: późna Wielkanoc obniżyła sprzedaż żywności, ale ładnie odbija sprzedaż dóbr trwałych. Generalnie to, co pokazywały badania koniunktury od początku roku, widać w twardych danych. Konsument wrócił do gry" - zauważają analitycy Pekao. "W całym kwartale zapowiada się, że wzrost konsumpcji zwolnił. Cały kwartał sygnalizuje też utrzymanie wzrostu PKB w pobliżu tempa z końca poprzedniego roku" - dodają ekonomiści mBanku. 

Idą obniżki stóp procentowych? "Potwierdzenie spadku sprzedaży w połączeniu z wczorajszymi danymi o hamowaniu dynamiki wynagrodzeń przypieczętowało obniżkę stóp procentowych w maju, którą członkowie RPP uzależniali od pakietu marcowych danych" - uważają analitycy PKO BP. "Miał być mały wzrost sprzedaży, a jest spadek. Efekt niepewności z cłami wywołanymi przez Trumpa? Możliwe. Dla RPP to argument do cięcia stóp" - dodają ekonomiści macroNEXT.

Dane zakrzywione? "To nie konsument jest słaby, a kalendarz niekorzystny. Drugi miesiąc z rzędu sprzedaż detaliczna, w cenach stałych na minusie. W lutym skupiliśmy się na feriach zimowych, których dni, w lutym, przypadło więcej niż w 2024 r. Marzec to z kolei wysoka baza sprzed roku, kiedy to właśnie święta Wielkiejnocy wypadły w tym miesiącu, a całe przygotowania, w tym zakupy były realizowane w marcu. Kwiecień to jeszcze jedna anomalia, tym razem na plus, dokładnie z tego samego powodu co w lutym i być może w danych za maj zobaczymy, jak silny jest konsument w Polsce w 2025 r." - wylicza ekonomista Mariusz Zielonka.

Przeczytaj też: "GUS podał dane o płacach. Po raz pierwszy 'dziewiątka' z przodu. Na to czekała RPP".

Źródła: macroNEXT, GUS, Mariusz Zielonka [X], PKO BP, mBank Research [X], Analizy Pekao [X], 

Więcej o: