Domański o sojuszu z USA: - Stany Zjednoczone to najsilniejszy i najważniejszy sojusznik Polski oraz UE, dlatego kupujemy tak dużo sprzętu wojskowego w Ameryce, dlatego też tak bardzo cenimy sobie obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce - mówił Andrzej Domański w CNBC. Polski minister wierzy też, że dla wszystkich jest oczywiste, iż czas wzmocnić wschodnią flankę NATO w Europie i obecność USA jest kluczowa w tej kwestii.
Nowa umowa handlowa UE i USA? Donald Trump opóźnił wejście wzajemnych ceł o 90 dni, co dało możliwość renegocjacji warunków. - Musimy wykorzystać pozostałe 80 dni bardzo, bardzo mądrze i dlatego Komisja Europejska szuka dobrego rozwiązania. Potrzebujemy przejrzystego porozumienia - mówił Domański. W kwestii poprawy relacji handlowych polski minister wskazał, że Unia mogłaby kupować więcej amerykańskiego sprzętu wojskowego oraz gazu.
Większe wydatki na zbrojenia: Zdaniem Domańskiego Unia dzięki inwestycjom w obronność mogłaby zbilansować handel ze Stanami i spełnić potrzebę obu stron do zwiększania wydatków na ten cel. NATO szacuje, że Polska w 2024 roku wydała 4,12 proc. PKB na zbrojenia, podczas gdy 3,38 proc. W tym roku Polska może dobić do 5 proc. PKB. - Prosimy naszych europejskich przyjaciół, by robili to samo. To jednak trudne zadanie, wiemy, że budżety są ograniczone i niektóre kraje mierzą się z problemami fiskalnymi, ale konkretne działania są naprawdę niezbędne - powiedział Domański.
Polska nie ufa Putinowi: W podobnym tonie Andrzej Domański wypowiadał się dla prawicowego FOX Business. Tu szerzej mówił jednak o Ukrainie. - To, czego chcemy, to długotrwały pokój i popieramy wszelkie rozmowy na ten temat. Ale w Polsce nie ufamy Putinowi, zbyt wiele razy oszukiwał - mówił polski minister na temat zbliżających się rozmów w Londynie. Dodał, że negocjacje nie mogą odbywać się bez Ukrainy przy stole. Zdaniem Domańskiego jasne jest, że pokój w Ukrainie jest niezbędny, by zapewnić stabilność globalnej gospodarki.
Szczyt MFW: Domański do amerykańskiej telewizji został zaproszony przy okazji swojej wizyty na szczycie Międzynarodowego Funduszu Walutowego w Waszyngtonie. Instytucja przygotowała właśnie cykliczny raport "World Economic Outlook". w którym obniżyła prognozy wzrostu PKB dla całego świata ze styczniowego 3,3 proc. do 2,8 proc. PKB. Oberwała również Polska, która 2025 rok ma zakończyć ze wzrostem 3,2, a nie 3,5 proc., jak wcześniej szacowali eksperci MFW.
Więcej na temat raportu MFW oraz wyników gospodarczych Polski przeczytasz w moim artykule "Analiza MFW ostro tnie prognozę wzrostu PKB dla świata. Obrywa też Polska".
Źródło: CNBC, Bankier.pl,FOX Business