Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w zeszłym roku wyniosło 8181,72 zł brutto. Dane, które opublikował GUS, obejmują wszystkich zatrudnionych - zatem nie tylko tych z przedsiębiorstw (o czym czytamy co miesiąc w raportach Głównego Urzędu Statystycznego), ale i z tzw. budżetówki. Dlatego są cenne, choć dotyczą 2024 roku. Nadal jednak mówimy o średniej, zawyżanej przez skrajne wartości oraz dane te nie obejmują najmniejszych firm, zatrudniających poniżej 10 osób (czyli np. osób pracujących na JDG - jednoosobowej działalności gospodarczej).
8181,72 zł brutto oznacza wzrost o 13,6 proc. w porównaniu z poprzednim, 2023 rokiem. W tym roku o takim tempie wzrostu płac i w ogóle o tempie dwucyfrowym będziemy mogli pomarzyć. Najnowsze informacje z sektora przedsiębiorstw wskazują, że wynagrodzenia (w marcu) zwiększyły się o 7,7 proc. rok do roku. O tym, jak to będzie wyglądać, za chwilę.
Wróćmy jednak jeszcze do danych z gospodarki narodowej za 2024 roku. Komu płace (według sekcji PKD) wzrosły najszybciej?
Na samym końcu są zaś "górnictwo i wydobywanie", gdzie przeciętne wynagrodzenie wzrosło w zeszłym roku o 2,8 proc. oraz "informacja i komunikacja" ze wzrostem o 8,1 proc. I tak się składa, że są to akurat sekcje, w których nominalny poziom przeciętnej pensji jest najwyższy, czyli w których zarabia się najlepiej. Tak wyglądała pierwsza trójka w zeszłym roku:
Powyżej 10 tys. zarabia się też przeciętnie w sekcjach:
Zdecydowanie najniższe zarobki obserwowane są w sekcji "zakwaterowanie i gastronomia" - przeciętnie 6116,36 zł brutto, ale też to tam właśnie w zeszłym roku najmocniej wzrosło zatrudnienie.
W ujęciu geograficznym (w podziale według standardu makroregionów NUTS) - bez zaskoczeń - najwięcej zarabia się w Warszawie i okolicy. Oto dane:
A tak to wygląda na mapie:
Według prognoz przedstawionych przez Ministerstwo Finansów w ramach scenariusza makroekonomicznego na lata 2025-2029, przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej będzie stopniowo iść w kierunku 10 tys. zł brutto. Ten poziom mamy przebić w 2027 roku. Tak ma to wyglądać:
W tym roku przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej ma wzrosnąć o 8,2 proc. (przypomnijmy: w zeszłym o 13,6 proc.). W ujęciu realnym, takim, który uwzględnia inflację, czyli wzrost cen, przeciętne prace wzrosną według polskiego rządu o 3,5 proc. "Głównymi czynnikami sprzyjającymi wzrostom wynagrodzeń są ożywienie gospodarcze oraz korzystna sytuacja na rynku pracy, gdzie pracownicy nadal posiadają silną pozycję negocjacyjną" - czytamy w dokumencie. W przyszłym roku przeciętna płaca ma zwiększyć się o 7,6 proc. nominalnie i 3,6 proc. realnie.
Czytaj też: Coś nietypowego znalazło się w danych o bezrobociu. "Największa liczba od ponad trzech lat"
Źródło: GUS, Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2025-2029.