Chęć cięć. Donald Trump ma plan, by drastycznie obniżyć wydatki budżetu

Pierwszy budżet Trumpa i od razu mocne wejście: cięcia aż o jedną piątą - choć nie wszędzie. Co planuje Biały Dom?
Donald Trump
Fot. REUTERS/Nathan Howard

Ogromne cięcia

Administracja Donalda Trumpa proponuje obniżenie wydatków budżetu federalnego w USA o 163 miliardy dolarów. Środki na cele inne niż obowiązkowe (jak ubezpieczenia społeczne i program Medicare i spłacanie odsetek od długu) mają zostać ograniczone o 23 proc. - do poziomu najniższego od 2017 roku. To oznacza m.in. radykalne zmniejszenie wydatków na edukację, mieszkalnictwo i badania medyczne - podaje Reuters. 

Komu zabiorą najwięcej?

Duże obniżki środków dotkną sektor zdrowia. Departament Zdrowia i Opieki Społecznej dostanie o 26,2 proc. środków mniej, a Narodowy Instytut Zdrowia o 40 proc. mniej. Również o ponad 40 proc. ścięty ma zostać budżet Centrów ds. Kontroli i Zapobiegania chorobom. Mocno obniżony (o 6 mld dolarów) ma zostać program księżycowy NASA (choć z drugiej strony na inicjatywy związane z Marsem dosypany ma zostać miliard dolarów - z racji stojącego za nimi Elona Muska to nie dziwi). Departament Edukacji ma dostać o 15 proc. środków mniej, a Departament Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (nadzoruje programy pomocy mieszkaniowej) o połowę mniej. 

Zobacz wideo

Są wyjątki

Są jednak obszary, na których Donald Trump nie zamierza oszczędzać: to obronność i bezpieczeństwo wewnętrzne. Wydatki na pierwszy z wymienionych w przyszłym roku mają zostać zwiększone o 13 proc. Na drugi aż o 63 proc. w porównaniu z obecnym rokiem - ma to związek z walką z nielegalną migracją, jaką chce podjąć Trump. "W tym kluczowym momencie potrzebujemy historycznego budżetu - takiego, który zakończy finansowanie naszego upadku, postawi Amerykanów na pierwszym miejscu i zapewni bezprecedensowe wsparcie dla naszego wojska i bezpieczeństwa wewnętrznego" - stwierdził dyrektor Biura Zarządzania i Budżetu (OMB) Russ Vought w oświadczeniu.

"Szczupły budżet"

Propozycja Białego Domu to tak zwany "szczupły budżet". Zawiera priorytety administracji Donalda Trumpa. Ostateczny kształt budżetu federalnego zależy od Kongresu - obecnie większość w nim mają republikanie. To oni będą tworzyć już szczegółowe ustawy wydatkowe. To może być wyzwanie, zwłaszcza, że jednocześnie Trump zamierza przedłużyć cięcia podatkowe, które wprowadził w 2017 roku, i to przy rosnącym zadłużeniu państwa (to obecnie 36 bilionów dolarów). Planowane obniżki wydatków mogą nie wystarczyć.

"Atak na Amerykanów"

Według niektórych republikanów także proponowane wydatki na obronność są zbyt niskie - tak uważa na przykład republikańska senatorka Susan Collins i senator Roger Wicker z senackiej Komisji ds. Sił Zbrojnych. Demokraci sprzeciwiają się znacznie mocniej propozycjom Białego Domu. "Dni Donalda Trumpa, w których udawał populistę, dobiegły końca" - oświadczył senator Chuck Schumer. "Jego polityka to nic innego jak totalny atak na ciężko pracujących Amerykanów" - dodał. 

Czytaj też: UE ma dla Białego Domu ofertę wartą miliardy. Na giełdach feta

Źródła: Reuters, CNBC

Więcej o: