Do fatalnej pomyłki w Elblągu doszło w środę. Na stacji paliw przy markecie Leclerc do dystrybutorów z benzyną omyłkowo wlany został olej napędowy. W efekcie doszło do masowych awarii samochodów. Stacja została czasowo zamknięta. - Podjechałem pod dystrybutor. Gdy tankowałem benzynę, zapach paliwa wydał mi się dziwny. Pytałem na stacji, mówili że wszystko jest ok. - relacjonuje lokalnemu serwisowi portEl.pl jeden z kierowców.
- Dopiero potem się okazało, że to jednak nie była benzyna tylko olej napędowy. Samochód jest uziemiony, złożyłem skargę. Wiele osób jest w podobnej sytuacji - dodał. Właścicielem marketu Leclerc oraz stacji paliw jest spółka ElblągDis, która wydała w tej sprawie oświadczenie. Przeprasza w nim kierowców za pomyłkę i deklaruje współpracę z poszkodowanymi klientami.
"Na naszej stacji paliw doszło do błędnego zalania zbiorników paliwem o parametrach niezgodnych z oznaczeniem dystrybutora. W związku z tym mogły wystąpić problemy techniczne w pojazdach, które w tym czasie zostały zatankowane. Jest nam niezmiernie przykro z powodu zaistniałej sytuacji" - czytamy. Firma apeluje do poszkodowanych kierowców o zgłaszanie się do ubezpieczyciela, czyli firmy Ergo Hestia, w sprawie wypłaty odszkodowania. ElblągDis prosi też poszkodowanych klientów o "dokumentowanie wszelkich kosztów i szkód związanych z tym zdarzeniem".
Zobacz także: Ważna decyzja Parlamentu Europejskiego oraz KE. Więcej w tekście pt. "Kluczowa decyzja ws. samochodów spalinowych. Chodzi o emisje CO2".
Źródło:portEL.pl