Ceny truskawek poszybują w górę. Trzeba się przygotować na spory wydatek

Truskawki to jeden z ulubionych sezonowych polskich owoców. Jednak wiele niekorzystnych czynników sprawiło, że raczej nie należy się spodziewać zbyt niskich cen. Możliwe, że za kilogram zapłacimy przynajmniej 15 zł.
truskawki
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Polska truskawkami stoi

Statystyki pokazują, że Polska należy do czołowych światowych producentów truskawek (7-8 miejsce z roczną produkcją na poziomie ok. 180 tys. ton). Znaczną część z nich eksportujemy, ale wiele trafia na krajowy rynek. Co roku w maju i czerwcu setki tysięcy klientów kupuje je na stoiskach na kilogramy lub łubianki, żeby zachwycać się świeżym smakiem tych pysznych owoców. I jak co roku każdy oczekuje, że ceny nie będą zbyt wygórowane. W tym sezonie to oczekiwanie może się nie sprawdzić.

Ceny w górę przez przymrozki i nie tylko

Wiosenne przymrozki doprowadziły do dużych strat w uprawach. Zbiory były więc gorsze, a efektem tego są wyższe ceny. Jednak wpływ na to mają także wciąż rosnące koszty nawozów, środków ochrony roślin czy robocizny. Dodatkowo wzrastają też koszty transportu. Wszystko to znajduje odzwierciedlenie w cenie truskawek.

Zobacz wideo Nie wiesz co zrobić z truskawkami? Wypróbuj babciny przepis. Potrzebujesz tylko trzech składników

Jakich cen truskawek trzeba się spodziewać?

Ceny nie będą raczej niższe niż 15 zł za kilogram. Dostępne już od połowy maja odmiany Rumba i Azja kosztują około 30-35 zł za łubiankę (to ok. 2 kg owoców). Wiele zależy od odmiany, ale również systemu uprawy (tunelowe lub gruntowe), dostępności czy regionu. Jeżeli pogoda będzie w kolejnych tygodniach bardziej sprzyjająca dojrzewaniu, to zwiększy się podaż i ceny mogą spaść, choć raczej nie będzie znaczących wahań od wspomnianych 15 zł/kg.

Polskie czy niepolskie? Na co zwracać uwagę?

Wiele osób preferuje krajowe truskawki. Krótszy transport i czas od zebrania do konsumpcji sprawiają, że są nie tylko smaczniejsze, ale i zdrowsze. Importowane często muszą być poddawane procesom wydłużającym ich trwałość. Z reguły są też droższe. Zebrany w kraju owoc można odróżnić od sprowadzanego nie tylko po intensywniejszym zapachu i kolorze, ale także świeżej, jasnozielonej i odstającej od owocu szypułce. To najprostsza metoda weryfikacji i zakupu truskawek od miejscowych producentów.

Czytaj też:Zielony Ład dla rolników. Czy jest taki zły, jak go malują? KE przedstawiła pierwsze efekty

Źródła: Superbiz.se.pl, Sadyogrody1, Sadyogrody2

Więcej o: