Giełda reaguje na triumf Nawrockiego. Potężne spadki. Akcje banków tąpnęły

Daniel Maikowski
GPW bardzo nerwowo zareagowała na informację o oficjalnych wynikach wyborów prezydenckich w Polsce. Indeks WIG20 na otwarciu tąpnął o ponad 2 procent. Najmocniej oberwały dwa bankowe czempiony.
POLAND-ELECTION/
Fot. REUTERS/Aleksandra Szmigiel

To bardzo nerwowy poniedziałkowy poranek na warszawskim parkiecie. Szczególnie widać to na akcjach największych banków. Zarówno walory PKO BP, jak i Pekao S.A. tanieją o ponad 6 procent (stan na godz. 09:25). Spore straty zaliczyły też inne banki - mBank (-4,88 proc.), Millenium (-4.06 proc.), Bank Handlowy (-2.17 proc.) czy Alior Bank (-1.88%).

Zobacz wideo Córka skradła show Nawrockiemu podczas wieczoru wyborczego

Również w przypadku innych narodowych czempionów trudno mówić o optymizmie wśród inwestorów. Akcje PKN Orlen tanieją o 2,23 proc., PGE - o -1.88 proc., a Enei o 2,68 procent.

Indeks GPW w poniedziałkowy poranek
Indeks GPW w poniedziałkowy poranekfot. stooq.pl

"Impas" uderza w GPW i złotego

Wygrana Karola Nawrockiego jest utrzymaniem pewnego impasu w relacji rząd-prezydent, co prawdopodobnie zostanie odebrane przez zagranicznych inwestorów instytucjonalnych lekko negatywnie lub negatywnie, ponieważ mogłoby zwiastować zmiany preferencji wyborczych Polaków w niedalekiej przyszłości

- napisał w swoim porannym komentarzu Marek Kaźmierczak, starszy zarządzający funduszami VIG/C-Quadrat TFI. Jego zdaniem, w krótkim terminie może to oznaczać spadki na krajowym rynku akcji.

W szczególności dotyczy to spółek z indeksu WIG20

- stwierdził Marek Kaźmierczak.

GPW najgorsza w Europie
GPW najgorsza w Europiefot. Investing.com

W poniedziałek rano o godzinie 9:30 indeks WIG20 (obejmuje 20 największych spółek na GPW) spadał o ponad 2,1 proc. W przypadku WIG tąpnięcie było nieco mniejsze i wynosiło około 1,5 proc. W efekcie GPW mogła pochwalić się mało zaszczytnym mianem "najgorszej giełdy w Europie". Żaden inny rynek w poniedziałek nie skurczył się tak mocno. 

Przed godziną 11 sytuacja uległa nieznacznej poprawie i WIG20 tracił ok. 1,5 proc., zaś indeks branżowy WIG-Banki 2,7 proc. (rano ponad 4 proc.). 

"Skala nie powinna być duża"

Nieco uspokajający komunikat w sprawie skali przeceny polskich aktywów po wyborczym zwycięstwie Karola Nawrockiego opublikowali analitycy banku Pekao S.A.

Po weekendzie mamy otwarcie EUR-PLN wyraźnie wyżej (2,5 grosza powyżej piątkowego zamknięcia) a winowajcą jest wyborcza niespodzianka. Można spodziewać się, że przecena polskich aktywów będzie szersza i dotknie również obligacji oraz akcji. Tym niemniej, łączna skala nie powinna być duża – wybory prezydenckie nie mają bezpośredniego wpływu na politykę gospodarczą, ale zmieniają rozkład ryzyk na kolejne lata.

- podkreślają. Eksperci wskazują w tym miejscu na trzy kluczowe ryzyka:

  • Polityka fiskalna: brak spodziewanego aktywnego zacieśnienia fiskalnego, poza pasywnym wynikającym z obowiązujących przepisów.
  • Polityka monetarna: w dłuższym terminie rośnie znaczenie nowego prezydenta, który wskaże przyszłych członków RPP i nowego prezesa NBP. Krótkoterminowo jednak nie powinno to wpłynąć na ścieżkę stóp procentowych – cięcia o 50–75 pb nadal możliwe w tym roku.
  • Ryzyka polityczne: zwiększa się prawdopodobieństwo wcześniejszych wyborów parlamentarnych i zmiany koalicji rządzącej.

Karol Nawrocki zwycięzcą wyborów prezydenckich

Karol Nawrocki został oficjalnie ogłoszony zwycięzcą tegorocznych wyborów prezydenckich. Na kandydata PiS zagłosowało 50,89 proc. wyborców. 49,11 proc. poparcia uzyskał jego rywal - kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski. Frekwencja wyniosła 71,63 procent i była najwyższa w tego typu wyborach od 1990 roku. Z wszystkich wyborów po 1989 roku wyższa była tylko w parlamentarnych z 2023 roku.

Łącznie z urn wyborczych wyjęto 21 milionów 34 tysiące 880 kart wyborczych. Ważnych głosów na obu kandydatów oddano łącznie 20 milionów 844 tysiące 163. Stwierdzono 365 przestępstw i wykroczeń w trakcie wyborów. Szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak mówił, że to niewiele, biorąc pod uwagę skalę wydarzenia i liczbę głosujących. Obywatele mający większe wątpliwości w sprawie prawidłowości wyborów, jeszcze przez dwa tygodnie mogą je zgłaszać do Sądu Najwyższego. Ten ma oficjalnie zatwierdzić ważność głosowania do 1 lipca. 

Daniel Maikowski
Więcej o: