Jest decyzja ws. wyborów kopertowych. Prokuratura umorzyła śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie Poczty Polskiej w związku z wyborami kopertowymi z 2020 roku. Chodzi o narażenie spółki na straty i przetwarzanie danych Polaków bez uprawnień.
Poczta Polska
Fot. Robert Robaszewski / Agencja Wyborcza.pl

Powraca sprawa wyborów kopertowych

W 2020 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości próbował przeprowadzić wybory prezydenckie w formie korespondencyjnej. Powodem takich planów była pandemia COVID-19. Do wyborów ostatecznie nie doszło, jednak etap przygotowań do nich jest obecnie przedmiotem postępowań prawnych. Jak podała Wirtualna Polska, prokuratorka Iwona Kijek umorzyła śledztwo w sprawie niegospodarności władz Poczty Polskiej oraz nielegalnego przetwarzania danych. 

Wybory kopertowe osłabiły Pocztę Polską?

Postępowanie prokuratury zostało wszczęte na wniosek Najwyższej Izby Kontroli (NIK). Zdaniem organu (a także innych zawiadamiających) udział Poczty Polskiej w przygotowywaniu do wyborów kopertowych naraził spółkę na szkodę. Według NIK wybory kopertowe kosztowały nas w sumie 133 miliony złotych. Prokuratura Okręgowa oceniła, że firma nic na tym nie straciła. "Po pierwsze dlatego, że z wydanych 66,8 milionów złotych ponad 53 miliony zostały spółce zrekompensowane przez Krajowe Biuro Wyborcze. O pozostałe 13,6 milionów złotych Poczta Polska procesuje się ze Skarbem Państwa" - przekazała Wirtualna Polska. Biegły z zakresu finansów ustalił, że jeżeli cała kwota byłaby uznana za stratę, to stanowiłaby 0,2 proc. rocznych kosztów operacyjnych spółki. Iwona Kijek poinformowała, że nie ma mowy o powstaniu szkody, jeżeli sąd cywilny nie wyda prawomocnego orzeczenia.

Zobacz wideo Donald Tusk w Sejmie: Śmiejecie się z 10 milionów ludzi!

Szansa na polepszenie sytuacji finansowej?

Prokuratura Okręgowa przekazała, że zarząd Poczty Polskiej nie chciał wyrządzić szkody i nie godził się na jej powstanie. Nie miał też podstaw, żeby zakładać, że państwo będzie niewiarygodnym i niewypłacalnym kontrahentem. Zarząd miał funkcjonować w dobrej wierze i zaufaniu do państwa. Umorzenie sprawy uzasadniano także tym, że zaangażowanie się w wybory kopertowe miało być dla spółki okazją do podratowania swojej sytuacji finansowej.

Co działo się wcześniej?

W marcu 2025 roku Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył na Pocztę Polską karę w wysokości 27 milionów złotych. Chodziło o to, że w trakcie przygotowań do wyborów "bez podstawy prawnej przetwarzano dane 30 milionów obywateli z bazy PESEL". Ukarano także Ministerstwo Cyfryzacji grzywną w wysokości 100 tysięcy złotych za udzielenie zgody na przekazanie danych Poczcie Polskiej. Co więcej, w lutym 2025 roku były premier Mateusz Morawiecki usłyszał zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień oraz działania bez podstawy prawnej w celu przygotowania wyborów w formie korespondencyjnej.

Więcej: Przeczytaj także tekst "Olbrzymi skarb w pobliżu Polski. Jest wart miliardy. Ujawniono nowe analizy". 

Źródła: Wirtualna Polska, Gazeta.pl

Więcej o: