Co się dzieje w polskich fabrykach? Widać pewną zmianę

Produkcja przemysłowa w maju wzrosła już wyraźniej, choć nie do końca tego się spodziewano.
Produkcja przemysłowa, fabryka. Zdjęcie ilustracyjne.
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

GUS o polskim przemyśle

Wreszcie widać odbicie (lekkie) w sektorze przemysłowym. Produkcja przemysłowa w maju wzrosła o 3,9 proc. rok do roku. Dane Głównego Urzędu Statystycznego, choć lepsze niż przed miesiącem, są nieco słabsze od oczekiwań ekspertów, którzy spodziewali się wzrostu o 4,4 proc. Na taką poprawę czekaliśmy, ale czy poprawa będzie trwała? GUS zaznacza, że do poprawy przyczynił się "efekt bazy i różnice w liczbie dni roboczych". 

Komu rośnie, komu spada?

Produkcja wzrosła w 26 z 34 działach przemysłu, w tym w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń – o 18,0 proc. rok do roku, w produkcji maszyn i urządzeń – o 14,1 proc., pozostałego sprzętu transportowego – o 12,6 proc., wyrobów z metali – o 11,8 proc., metali – o 10,5 proc., wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych – o 10,1 proc. Jak podaje GUS, w przypadku artykułów spożywczych, których produkcja ma największy udział w produkcji przemysłu ogółem, wzrost wyniósł 5,3 proc. rok do roku. Spadek odnotowano zaś w 8 działach, w tym w produkcji napojów – o 15,5 proc. oraz w wydobywaniu węgla kamiennego i węgla brunatnego (lignitu) – o 5,2 proc.

Zobacz wideo Pływająca fabryka mleka. Ma pomóc przetrwać kataklizmy

Co się dzieje w przemyśle?

"Produkcja przemysłowa idzie bokiem, lub - wersja dla optymistów - leciutkim trendem wzrostowym" - zauważają ekonomiści mBanku. "W produkcji przemysłowej największe ożywienie zanotowały branże inwestycyjne, z mocnym wzrostem produkcji maszyn i sprzętu transportowego – sygnał, że firmy śmielej inwestują. Wśród dóbr konsumpcyjnych wyróżnia się produkcja mebli i żywności, a odzież wciąż notuje spadki" - zauważają eksperci PKO BP. 

W budowlance wciąż nie najlepiej

Z kolei produkcja budowlano-montażowa spadła w maju o 2,9 proc. rok do roku - tak naprawdę tego spodziewali się eksperci. "Trwają rewizje programów a wypłaty środków beneficjentom idą wolno. Polska uzyskała zgodę na wydłużenie terminu wykorzystania KPO, stad większe ożywienie w inwestycjach dopiero w 2026. Płytszy spadek produkcji w kwietniu częściowo tłumaczy niższa baza odniesienia w maju ub.r. i wyższa liczba dni roboczych, ale wciąż nie widać ożywienia inwestycji publicznych" - komentuje zespół PKO BP. 

Więcej o: