Łódzka fabryka materacy, Aquinos Bedding Poland wpadła w tarapaty finansowe, które odbiły się na pracownikach. Zatrudnionym nie wypłacano wynagrodzenia przez 2 miesiące, wreszcie zapłacono, ale tylko za kwiecień. Wciąż nie otrzymali pensji za maj i nie wiadomo, kiedy do tego dojdzie. Z początkiem roku ponad 300 pracowników trafiło na postojowe (wypłata jedynie 80 proc. wynagrodzenia).
Nie załatwiono również sprawy z odprawami dla wcześniej zwolnionych osób. - Dostałem wypowiedzenie w lutym. W końcu maja powinienem otrzymać odprawę w wysokości trzech pensji. Do dzisiaj pieniądze nie wpłynęły. Również pracownicy, którzy dostali wypowiedzenie w styczniu i powinni otrzymać odprawę w końcu kwietnia, czekają na nią do dziś - tłumaczył jeden z byłych pracowników, zacytowany przez "Express Ilustrowany". Tymczasem planowane są kolejne zwolnienia, tym razem grupowe.
Kolejne zwolnienia już niedługo
Portugalski producent, który jest obecnym właścicielem łódzkiej fabryki materacy, przejął zakład w 2022 roku. Praktycznie od samego początku rozpoczęła się redukcja etatów. Starano się jednak unikać zwolnień grupowych i związanych z tym konsekwencji. Najwyraźniej teraz to się zmieniło. Związki zawodowe otrzymały zawiadomienie o zamierzonych zwolnieniach grupowych w firmie. Jak przekazała przewodnicząca zakładowej "Solidarności" Aleksandra Domańska pracę stracą 143 osoby: 114 pracowników produkcji, 13 biurowych, 7 na magazynie oraz 4 zatrudnionych w dziale utrzymania ruchu.
Po zwolnieniach w przedsiębiorstwie ma pozostać 120 osób, które jednak nie mogą być pewne, że ten stan się nie zmieni. Hala zakładowa przy ul. Granicznej nadal jest zamknięta. Zwolnienie objęło również stałych pracowników ochrony, a na ich miejsce właściciel budynku wynajął firmę ochroniarską. - Nie mamy żadnych informacji na temat dalszych losów firmy. Nie wiadomo, czy zakład zostanie zlikwidowany, czy wznowi produkcję, jak wcześniej deklarował właściciel - stwierdziła Aleksandra Domańska. Aquinos od dawna ma poważne problemy finansowe i zalegała z płatnościami nie tylko w stosunku do pracowników. Opóźnienia w płaceniu za czynsz i media doprowadziły nawet do tymczasowego wyłączenia prądu.
Czytaj też: Łódzka fabryka ma ogromne problemy. Pracownicy zamiast wypłaty otrzymali paski z wyliczeniami
Źródła: Bankier, Wyborcza