Co z kwotą wolną od podatku? Rząd ma nowy pomysł

Pomysł podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł powraca w nowej formie. W rozważanym scenariuszu kwota byłaby podnoszona stopniowo. Zyskałyby na tym zarówno osoby pracujące, jak i seniorzy.
premier Donald Tusk
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Kwota wolna od podatku do 60 tys. na raty

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł to jedna z niezrealizowanych do tej pory obietnic wyborczych rządu Donalda Tuska, która nieustannie powraca. Rządzący przekonują, że koalicja nie porzuciła tego pomysłu. Jak się okazuje, może on zostać jednak zrealizowany w trochę inny sposób. Zamiast jednorazowej zmiany, na którą polska gospodarka nie jest gotowa, byłoby stopniowe podwyższanie progu. Niedawno wspominał o tym poseł KO, Grzegorz Schetyna.

Nowa odsłona starego pomysłu

Polityk przed kilkoma dniami na antenie TVN mówił o filarach programowych, na które powinien postawić rząd w drugiej części swojej kadencji. - Oprócz inwestycji w bezpieczeństwo, powinny być: pierwsze mieszkanie, kwota wolna od podatku i doinwestowanie systemu ochrony zdrowia - powiedział Schetyna. Odnosząc się do kwoty wolnej od podatku, stwierdził, że przesunięcie progu do 60 tys. za jednym zamachem nie jest możliwe, ale pomysł należałoby rozłożyć na kilka lat. Zdaniem Schetyny warto by to uwzględnić w projekcie budżetu na 2027 i 2028 rok. - Tam muszą się znaleźć konkretne zapisy, z którymi pójdziemy do wyborów. I że tę obietnicę, przynajmniej częściowo, koalicja będzie realizowała - wyjaśnił polityk. Minister finansów Andrzej Domański nie chce na razie mówić o szczegółach, twierdząc, że najpierw zamierza przedstawić swój plan premierowi.

Zobacz wideo Politycy boją się podwyższać podatków i tak szykują sobie pętlę na szyję

Kto zyskałby na zwolnieniu podatkowym?

Podnoszenie kwoty wolnej mogłoby na początku oznaczać wzrost o 10 tys. zł, czyli do kwoty 40 tys. zł rocznie. Dzięki temu zyskałyby osoby pracujące za minimalne wynagrodzenie (płaciłyby niższy PIT niż obecnie). Finansowo skorzystaliby też seniorzy o świadczeniach do kwoty ok. 3,3 tys. zł brutto (te osoby zostałyby zwolnione z płacenia PIT). Obecnie zwolnione są z podatku emerytury do 2,5 tys. zł brutto. Wśród rozwiązań, które rząd mógłby wziąć pod uwagę, jest także zmiana drugiego progu podatkowego, który obecnie wynosi 120 tys. zł (do 120 tys. zł obowiązuje 12 proc. PIT, powyżej tej kwoty już 18 proc.). Aktualnie dotyczy to prawie 2 mln obywateli.

Prezydent elekt wyprzedzi rząd?

Prezydent elekt zapowiedział już, że w sprawie kwoty wolnej od podatku będzie współpracował z obecnym rządem. Stwierdził nawet, że jeśli rząd nie złoży w najbliższym czasie takiej ustawy, on sam to zrobi. - Są sprawy, w których mogę premierowi pomóc. Rząd może liczyć, że podpiszę ustawę wprowadzającą kwotę wolną od podatku na poziomie 60 tys. zł rocznie. Powiem więcej: jeśli takiej ustawy w najbliższym czasie Sejm nie przyjmie, skorzystam z inicjatywy ustawodawczej - zapowiadał Karol Nawrocki w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej".

Czytaj też:Podatki w Polsce pójdą w górę? Członek RPP nie ma wątpliwości: To nieuniknione

Źródła: Fakt, Money

Więcej o: