Donald Trump świętował w czwartek uchwalenie przez Kongres swojej "wielkiej, pięknej ustawy", opisując ją jako "największy projekt ustawy tego rodzaju, jaki kiedykolwiek podpisano". Jego zdaniem "ustawa zmieni USA w rakietę". - Będzie naprawdę świetnie - komentował prezydent USA. Dokument w nocy z czwartku na piątek został przyjęty przez Senat, a kilkanaście godzin później przez Izbę Reprezentantów.
Ustawa przewiduje obniżki podatków, zaostrzenie polityki imigracyjnej, zwiększenie produkcji energii i ogromne cięcia w programie ubezpieczeń zdrowotnych. Plany Donalda Trumpa są ostro krytykowane przez demokratów. Tymczasem amerykański prezydent triumfuje. Uważa, że ustawa "jest świetna dla bezpieczeństwa". - Jest świetna dla południowej granicy, imigracja jest objęta, objęliśmy prawie wszystko. Osiągniemy rekordowy wzrost - mówił Trump cytowany przez Fox News. Biały Dom oświadczył, że ustawa "stworzy historyczny wzrost gospodarczy, który zapoczątkuje Złoty Wiek Ameryki". W mediach społecznościowych zauważono, że ustawa została uchwalona m.in. z tego powodu, że w trakcie kadencji zmarła trójka demokratów (w maju w Izbie Reprezentantów projekt ustawy przeszedł w stosunku 215-214) "Ustawa została przyjęta częściowo dlatego, że 3 demokratów zmarło w tym roku w trakcie urzędowania, odmawiając przejścia na emeryturę" - można przeczytać w jednym z wpisów.
Demokraci alarmują, że ustawa Trumpa znacznie zwiększy deficyt budżetowy poprzez obniżki podatków dla miliarderów. Zapłacą za to najbiedniejsi, bo programy społeczne będą ograniczone. Na to zwracają też uwagę eksperci. "'Wielka, piękna' ustawa Trumpa ostatecznie przyjęta. Doda do długu USA (obecnie ~120 proc. PKB) 3,3 bln USD w ciągu 10 lat. Zaszkodzi mniej zamożnym, pomoże bogatszym. Ale tego przecież wyborcy chcieli, wybierając tego prezydenta, prawda" - napisał w mediach społecznościowych Piotr Kuczyński, analityk Xeliona.
Głosowanie nad "wielką, piękną ustawą" przejdzie do historii. Przyjęcie ustawy w czwartek zostało opóźnione przez lidera demokratów w Izbie Reprezentantów Hakeema Jeffriesa, który wygłosił najdłuższe przemówienie w historii izby. "Magiczna minuta" pozwala przemawiać liderom partii tak długo, jak chcą. Przemówienie Jeffriesa trwało 8 godzin i 45 minut. Z kolei jedno ze środowych głosowań proceduralnych trwało 7 godzin i 15 minut, a inne dodatkowe 6 godzin. Na piątek, w amerykańskim Dniu Niepodległości, zaplanowano "patriotyczną ceremonię podpisania ustawy". "Podpiszemy około godziny 17:00, a nad Białym Domem przelecą B-2, F-22 i F-35. Podpiszemy ją, mając te piękne samoloty przelatujące tuż nad naszymi głowami" - przekazał Donald Trump.
Zobacz także: Elon Musk uderzył w projekt ustawy budżetowej Donalda Trumpa. Więcej w tekście pt. "Musk i Trump idą na noże. 'Koniec z rakietami. Wielkie pieniądze do zaoszczędzenia'".
Źródła:Fox News, IAR, X