Dzięki podpisaniu ustawy przez prezydenta, 11 lipca stał się Narodowym Dniem Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Jak wyjaśnili autorzy projektu, jest to "dobitne podkreślenie rangi tego dnia, który jest symbolem męczeństwa Polaków na Kresach Wschodnich II RP". W tym roku 11 lipca wypada w piątek. Czy będzie to dzień wolny od pracy?
W bieżącym roku przypada w Polsce 14 dni wolnych od pracy, ale 11 lipca do nich nie dołączy. Wszystkie instytucje publiczne i firmy będą tego dnia funkcjonować normalnie. "Ustanowione nowe święto państwowe nie będzie dniem ustawowo wolnym od pracy w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz.U. z 2025 r., poz. 296)" - można przeczytać w komunikacie Kancelarii Prezydenta.
Podpisana przez prezydenta ustawa została przyjęta przez Sejm 4 czerwca praktycznie jednogłośnie. (nie głosowało 24 posłów, od głosu wstrzymała się jedna osoba - Aleksandra Uznańska-Wiśniewska). W ustawie przypomniano, że w "latach 1939-1946 nacjonaliści ukraińscy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych ukraińskich formacji nacjonalistycznych działających na ziemiach Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej (województwa wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie, lwowskie, poleskie) oraz obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego dokonali na ludności polskiej zbrodni ludobójstwa".
Przeciwko ustawie zaprotestowało ukraińskie MSZ, argumentując, że droga do prawdziwego pojednania wiedzie przez dialog i wspólną pracę historyków, a nie przez jednostronne oceny polityczne. Podkreślono również kontynuowanie prac ekshumacyjnych. "Po raz kolejny przypominamy, że Polacy nie powinni szukać wrogów wśród Ukraińców, a Ukraińcy - wśród Polaków. Mamy wspólnego wroga - Rosję" - stwierdzono w komunikacie. - Jestem przekonana, że Ukraina wie, gdzie jest miejsce Polski we wspieraniu jej kraju, a kwestie historyczne muszą być wyjaśniane przez historyków. Natomiast, ofiary są zawsze ofiarami. Ich pamięć mamy prawo czcić i wspierać rodziny - powiedziała jeszcze w czerwcu ministerka klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Czytaj też: Andrzej Duda zdecydował. 11 lipca będzie nowe święto narodowe. Co z wolnym?
Źródła: Business Insider, RMF