Zakończyły się testy pociągu ICE 3neo Deutsche Bahn wyprodukowanego przez Siemensa na polskim torze Żmigrodzie - informuje "DGP". To jeden z kroków do uzyskania homologacji umożliwiającej kursowanie po polskich torach. Niemcy chcieliby, aby ich przewoźnik obsługiwał połączenie między Warszawą a Berlinem. Pociągi mogłyby jeździć tam nawet 320 km/h. Z tym że jedynie na trasie Warszawa-Poznań i to dopiero za 10 lat, gdy ukończony zostanie tzw. igrek w ramach Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Dlatego pojawiły się zarzuty o faworyzowanie niemieckiego przewoźnika.
"To się nazywa szczęśliwy traf" - drwi z rzeczonych testów Mikołaj Wild, który był szefem spółki CPK w czasie rządów PiS. Wskazuje, że niemieckie pociągi mogą osiągać 320 km/h, czyli właśnie tyle ile zakłada projekt CPK na tej trasie. Co więcej, planowano polską homologację (pozwolenie na użytkowanie urządzenia na terytorium innego kraju), ma dostać w 2031 r., czyli chwilę przed otwarciem pierwszego odcina Kolei Dużych Prędkości. "Od polskiego podatnika Niemcy dostaną jednak na tacy infrastrukturę ułatwiającą Deutsche Bahn konkurencję z PKP, a Siemensowi pole position w zamówieniach na tabor do obsługi polskiego KDP" - pisze Mikołaj Wild. Zarzuca się również, że gdyby na tej trasie szukano pociągów jeżdżących 250 km/h (a tak zakładał wcześniejszy plan) to, polscy producenci mieliby większe szanse w przetargu.
- Deutsche Bahn będzie jednym z wielu przewoźników, którzy będą mogli starać się o zezwolenia do jazdy po polskich torach. W przetargu na zakup pociągów rozpędzających się powyżej 300 km/h wszyscy będą mieli równe szanse, a polskie firmy nie miały szans, by w ciągu kilku lat wyprodukować samodzielnie pociąg rozpędzający się do 250 km/h - przekazał w rozmowie z "DGP" Wiceprezes spółki CPK Piotr Rachwalski. Zapowiedział też, że polskie firmy będą mogły wchodzić w konsorcja z międzynarodowymi firmami w przypadku składów, które będą osiągać większe prędkości.
Podczas czerwcowego exposé premier Donald Tusk podkreślał, że CPK będzie budowany przez polskie firmy. Donald Tusk powiedział, że w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości wypłacano gigantyczne wynagrodzenia, przeprowadzono przymusowe wywłaszczenia, a na końcu próbowano zawrzeć kontrakt, który oddawał lotnisko w ręce obcego kapitału. - Wyprostowaliśmy to - mówił. Premier dodał, że już teraz, przed wybudowaniem CPK, następuje cicha rewolucja na polskiej kolei. Powiedział, że realizowane są inwestycje, jest więcej połączeń kolejowych i następuje skrócenie czasu przejazdu pociągów. Spółka CPK ogłosiła już przetarg na budowę terminala nowego lotniska, a pełnomocnik rządu do spraw budowy CPK Maciej Lasek mówił, że preferowane będą polskie firmy i polscy wykonawcy.
Przeczytaj też: Awantura o styropian. "Tysiące miejsc pracy zagrożonych". Jest zawiadomienie do CBA. "Dezinformacja".
Źródła: Mikołaj Wild [X], IAR, "Dziennik Gazeta Prawna"