16 lipca, w nocy z wtorku na środę kilka rosyjskich dronów zaatakowało fabrykę płyt podłogowych Grupy Barlinek. Pracownicy ewakuowali się do schronów. W wyniku ataku dwie osoby zostały ranne. Ich stan jest jednak stabilny. To największy polski zakład w obwodzie winnickim. - Na chwilę obecną nie przewidujemy, żeby wznowienie produkcji mogło nastąpić wcześniej niż za sześć miesięcy. Straty są duże i dalej je szacujemy - taką informację przekazali przedstawiciele firmy.
W sprawie apel wystosowała też Rada Przedsiębiorczości. "W związku z atakiem rosyjskich dronów na fabrykę Grupy Barlinek w Winnicy, zwracamy się do władz Polski z apelem o pilne podjęcie działań wspierających poszkodowaną firmę. Konieczne jest natychmiastowe zapewnienie bezpośredniej pomocy finansowej oraz uruchomienie systemowych rozwiązań, które pozwolą na automatyczne wsparcie przedsiębiorstw zagrożonych w takich sytuacjach w przyszłości. Warto przypomnieć, że firma nie ma możliwości uzyskania odszkodowania za straty wynikające z działań wojennych. Rosyjski atak był celowy, a z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy oczekiwać, że podobne działania będą się powtarzać, zwłaszcza w kontekście zaangażowania polskich firm w Ukrainie, które według danych Ośrodka Studiów Wschodnich, do końca 2023 roku osiągnęły wartość 780 mln USD. Polscy przedsiębiorcy odgrywają kluczową rolę w rozwoju ukraińskiej gospodarki, co jest istotne dla stabilności tego kraju i bezpieczeństwa Polski" - czytamy w piśmie.
Przedsiębiorcy chcieliby również finansowego wsparcia dla poszkodowanej firmy, w tym odszkodowania za poniesione straty i pomocy w odbudowie potencjału produkcyjnego. Zasugerowano, by wykorzystać w tym celu zamrożone aktywa rosyjskie w UE, o czym wspominano wcześniej w trakcie szczytu UE-Ukraina. Zdaniem Rady w razie opóźnień z wypłatą tych środków koszty powinny ponieść władze państwowe. Byłby to jasny sygnał wsparcia dla polskiego biznesu w Ukrainie. Jak podkreślają autorzy apelu, kluczowe jest opracowanie i wdrożenie systemowego modelu reakcji na podobne sytuacje. Miałby on obejmować tworzenie funduszy, gwarancji, a także szybką wypłatę odszkodowań i współpracę z ukraińskimi władzami. "Polska, będąc liderem pomocy Ukrainie, powinna mobilizować działania na poziomie krajowym i europejskim, aby zabezpieczyć przedsiębiorców przed dalszymi zagrożeniami. Działania te są nie tylko konieczne, ale i strategicznie istotne w obliczu eskalacji rosyjskiej agresji. Wierzymy, że wspólnie uda się wypracować skuteczne rozwiązania, a polski biznes będzie mógł kontynuować swoją działalność na Ukrainie bez obaw o swoje bezpieczeństwo i przyszłość." - można przeczytać w apelu.
Rada Przedsiębiorczości to forum współpracy, w skład którego wchodzą przedstawiciele 9 największych organizacji reprezentujących przedsiębiorców i pracodawców w Polsce. Powołano ją w listopadzie 2003 roku, a ponownie reaktywowano w okresie pandemii 24 marca 2020 roku. Rada jest reprezentantem prawie 330 tysięcy pracodawców zatrudniających ponad 8 milionów osób. Przewodnictwo w Radzie jest kadencyjne i aktualnie należy do ABSL (Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych). W skład Rady wchodzą również Business Centre Club, Federacja Przedsiębiorców Polskich, Konfederacja Lewiatan, Krajowa Izba Gospodarcza, Polska Rada Biznesu, Pracodawcy RP, Związek Banków Polskich oraz Związek Rzemiosła Polskiego.
Stanowczy protest wydało również Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wczoraj przekazano stronie rosyjskiej, że jest to złamanie prawa międzynarodowego. Jak powiedział rzecznik MSZ Paweł Wroński, protest przekazano ambasadzie Rosji. "Polskie MSZ zakomunikowało wczoraj przedstawicielowi ambasady Federacji Rosyjskiej, że atak na fabrykę firmy "Barlinek" w Winnicy, będącą polską własnością, a zajmującą się wyłącznie produkcją cywilną, jest złamaniem prawa międzynarodowego" - napisał rzecznik w mediach społecznościowych.
Czytaj też:Atak na polską fabrykę w Ukrainie. "Straty są duże". Długo nie wznowi produkcji
Źródła:Rada Przedsiębiorczości, IAR