W ogłoszeniach o pracę obowiązkowy od 2026 roku obowiązkowy będzie język neutralny płciowo. Nowelizacja kodeksu pracy ma zapobiegać dyskryminacji językowej, dlatego też pracodawcy zamiast "niania" czy "sprzątaczka" będą musieli pisać, że szukają osoby do opieki nad dziećmi i osoby sprzątającej, bądź też stosować podwójne formy, jak "specjalista/specjalistka". Zmiana ta obejmie również wewnętrzne dokumenty firmowe, w tym regulaminy pracy czy tabele wynagrodzeń. Nowe przepisy mogą znacząco zwiększyć inkluzywność i zachęcić do aplikowania osoby niebinarne, a także kobiety, które mogłyby czuć się wykluczone przez zmaskulinizowany język ogłoszeń" - czytamy w raporcie Pracuj.pl "Rynek Prac Specjalistów. I półrocze 2025". Nowelizacja została podpisana przez prezydenta 18 czerwca i wejdzie w życie w ciągu pół roku od ogłoszenia, czyli pod koniec grudnia.
Neutralny płciowo język to nie jedyna ważna zmiana, która niebawem wejdzie w życie. Był to bowiem jedynie element nowelizacji, której głównym celem było zobowiązanie pracodawców do przedstawiania w publikowanych przez nich ofertach zatrudnienia proponowanego wynagrodzenia, które planują zaoferować aplikującym na dane stanowisko kandydatom. Pracodawca będzie miał obowiązek przekazywać informacje o płacy z wyprzedzeniem umożliwiającym zapoznanie się z nimi w postaci papierowej lub elektronicznej. Informacje mają być przekazywane przed rozmową kwalifikacyjną (jeżeli pracodawca nie ogłosił naboru na stanowisko albo nie przekazał tych informacji w ogłoszeniu o naborze na stanowisko) oraz przed nawiązaniem stosunku pracy (jeżeli pracodawca nie ogłosił naboru na stanowisko albo nie przekazał tych informacji w ogłoszeniu o naborze na stanowisko, albo przed rozmową kwalifikacyjną).
To nie koniec zmian na rynku pracy. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu odbyło się pierwsze czytanie projektu, zgodnie z którym okresy przepracowane na umowach cywilnoprawnych czy jednoosobowej działalności gospodarczej będą wliczane do okresu pracy. Posłom został też przedstawiony analogiczny projekt Lewicy, który jednak przewiduje inne terminy wejścia w życie nowych przepisów. Lewica chce, by nowelizacja obowiązywał od 1 stycznia, rząd chce, by tak było tylko w sektorze publicznym. Sektor prywatny miałby się dostosować w ciągu pół roku od ogłoszenia ustawy. Oba projekty przegłosowano i skierowano do dalszych prac w Komisji Nadzwyczajnej ds. Zmian w Kodyfikacjach.
Okres zatrudnienia będzie liczony niezależnie od wymiaru czasu pracy, a więc również praca w niepełnym wymiarze godzin ma być do niego zaliczana. Przepisy mają działać wstecz i obejmować poprzednie okresy zatrudnienia, a na udokumentowanie tego pracownicy będą mieli 24 miesiące od wejścia w życie ustawy, które jest zaplanowane na 1 stycznia 2026 roku. Projekt nowelizacji kodeksu pracy, którym zajmują się posłowie, wprowadza nową definicję okresu zatrudnienia, co wpływa na długość urlopu. Prawo do dodatkowych 6 dni urlopu (doliczanych do podstawowych 20) mają osoby, których okres zatrudnienia wynosi 10 lat lub więcej. Obecnie wlicza się do tego jedynie czas przepracowany na umowie o pracę. To się zmieni i więcej osób otrzyma prawo do dłuższego urlopu. Okres zatrudnienia ma też znaczenie przy nagrodach jubileuszowych, dodatkach stażowych, przy odprawach czy w przypadku rekrutacji.
Do stażu pracy będą się liczyć m.in.:
Czytaj też: Nowy ranking najbardziej dochodowych branż. Nie zabrakło zaskoczeń
Źródła: Sejm, Pracuj.pl, Money.pl