Bank Anglii zdecydował o obniżce stóp procentowych z 4,25 proc. do 4 proc. To piąta obniżka stóp procentowych od sierpnia zeszłego roku. Dzięki niej stopy są najniższe od dwóch lat. Jednak teraz obniżki mogą wyhamować. - Wszelkie przyszłe obniżki stóp procentowych będą musiały być przeprowadzane stopniowo i ostrożnie - zapowiadał prezes banku centralnego Andrew Bailey. Z jednej strony to decyzja zgodna z prognozami ekonomistów, ale z drugiej przeszła przewagą tylko jednego głosu.
Sierpniowe głosowanie było bezprecedensowe. Dziewięcioosobowa komisja była zmuszona po raz pierwszy w swojej historii przeprowadzić dwa głosowania. Czterech członków komisji początkowo opowiadało się za obniżeniem stóp procentowych do 4 proc., czterech pozostałych opowiadało się za utrzymaniem stóp bez zmian, a ostatni członek opowiadał się za większą obniżką o 0,5 proc. Prezes Andrew Bailey uznał więc, że "rozsądnym" będzie przeprowadzenie ponownego głosowania, by uzyskać jasny wynik. W tym głosowaniu opcja obniżania wygrała przewagą 5-4.
"Podział odzwierciedla rozdarcie między uporczywą inflacją a słabnącym rynkiem pracy" - zauważa Bartosz Sawicki, analityk EXANTE. O tym pisał również Michał Stajniak, analityk XTB. "Wysokość inflacji w tym momencie wynosi aż 3,6 proc., natomiast bazowa wynosi 3,7 proc. Warto zauważyć, że w zeszłym roku inflacja spadła wyraźnie poniżej 2,0 proc. Wobec tego wyraźne odbicie inflacji nie uzasadnia kontynuacji obniżek stóp procentowych. Z drugiej strony sytuacja w brytyjskiej gospodarce nie jest najlepsza, o czym świadczy m.in. ostatni spory spadek sprzedaży detalicznej" - wyliczał w swojej analizie Stajniak.
Zważywszy na niejednoznaczną sytuację w gospodarce, można spodziewać się, że w kolejnych głosowaniach będzie dochodzić do podobnych różnic zdań. "Restrykcyjność polityki pieniężnej zmniejszyła się wraz z obniżeniem stopy procentowej. Termin i tempo przyszłych redukcji restrykcyjności polityki pieniężnej będą zależeć od stopnia, w jakim presja dezinflacyjna będzie się nadal zmniejszać. Polityka pieniężna nie podąża z góry ustaloną ścieżką" - poinformował bank w komunikacie wydanym po podjęciu decyzji.
Brytyjska waluta wyraźnie umacnia się po decyzji tamtejszego banku centralnego. Wobec dolara rośnie o 0,44 proc., a kurs GBP/USD wynosi 1,34. Z kolei euro traci do funta szterlinga w tempie 0,54 proc., a kurs GBP/EUR wynosi 1,15. Z kolei wobec polskiej waluty funt szterling (mimo początkowego wystrzału) umacnia się minimalnie. Rośnie w tempie 0,23 proc., a brytyjska waluta kosztuje 4,91 zł.
Przeczytaj też: "Mamy to! Aż 17 lat czekaliśmy na taką sytuację na giełdzie. WIG20 wystrzelił".
Źródła: Reuters, macroNEXT, Bartosz Sawicki [X], Stooq.pl, BBC, Bank of England