Zakłady H. Cegielski-Poznań zostały założony w 1846 r. i już wkrótce będą świętowały 180-lecie istnienia. Spółka aktualnie ma jednak duże kłopoty, jest "na kroplówce" PGZ, która rozważa, czy nie połączyć zakładów z Wojskowymi Zakładami Motoryzacyjnymi w Poznaniu lub inną spółką z Grupy - podaje portal wnp.pl. Prezes PGZ Adam Leszkiewicz wyjaśnia, że sytuacja poznańskiej spółki była już trudna w momencie przejmowania jej przez zbrojeniowy koncern i nic póki co się pod tym względem nie zmieniło.
Leszkiewicz podkreśla, że szefem PGZ został w maju i zastał sytuację, w której trwa walka "o płynność, o to, by przetrwać". Jego zdaniem jednym z głównych problemów zakładów z Poznania jest niewystarczająca liczba zleceń i zamówień. Prezes PGZ dodaje, że w tej chwili trwa praca nad poprawą w tym zakresie. - Z każdym miesiącem liczba zleceń, zamówień rośnie, dlatego że zwiększamy kooperację Cegielskiego z pozostałymi spółkami z Grupy PGZ - mówi cytowany przez wnp.pl. Podczas posiedzenia sejmowej podkomisji do spraw nadzoru nad zarządzaniem mieniem państwowym Leszkiewicz dodał, ze Cegielski "może wesprzeć w spawaniu konstrukcji i Hutę Stalowa Wola, i Jelcza, i OBRUM w Gliwicach, i Łabędy".
Innym problemem jest słaba infrastruktura spółki H. Cegielski-Poznań. Szef PGZ mówi, że to, czego najbardziej obawia się w przypadku Cegielskiego, to zbliżająca się zima. - Hale są nieogrzewane, są niedoinwestowane od wielu lat - wyjaśnia. Dodał, że w ostatnim czasie poznańskie zakłady wizytowali przedstawiciele innej firmy i stwierdzili m.in., że "współpraca będzie bardzo utrudniona" ze względu na "niemożliwość wykonywania pewnych czynności".
Innym problemem H.Cegielski-Poznań są grunty. Cały teren, na którym działają zakłady, należy do spółki Operator ARP. Prezes PGZ dodaje, że grunty zostały kupione przed kilku laty, ich sprzedaż pomogła Cegielskiemu, ale "z tych pieniędzy nic nie zostało", zostały "przejedzone". - Po przejedzeniu, po konsumpcji tych pieniędzy zostaliśmy z tym samym, co było do tej pory, tylko Cegielski działa nie na swoim terenie, płaci czynsz i z tego tytułu pojawiają się określone komplikacje - mówi Adam Leszkiewicz. Podczas posiedzenia sejmowej podkomisji szef PGZ podkreślał m.in. "duże kompetencje spawalnicze i konstrukcyjne" zakładów z Poznania. - Będziemy robić wszystko, żeby wypromować Cegielskiego wśród naszych spółek, żeby go włączyć w jak największym stopniu w produkcję w poszczególnych naszych spółkach z domeny lądowej. Intensywnie rozmawiamy też z WZM w Poznaniu na temat bliższej współpracy z Cegielskim - mówił prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Zobacz także: Koniec firmy Northvolt. Więcej w tekście pt. "Koniec szwedzkiego giganta. Amerykanie przejmują fabryki. Piszą o Polsce".
Źródła: wnp.pl, Sejm