Karol Nawrocki podczas spotkania z rolnikami w Krąpieli podpisał projekt ustawy "Ochrona polskiej wsi". - Polska nie będzie bezpieczna, jeśli nie będzie bezpieczna żywnościowo, a za to odpowiada polski rolnik - powiedział prezydent. Nawrocki stwierdził też, że podpisana przez niego ustawa wzywa większość parlamentarną i rząd, by przedłużyć moratorium na zakaz sprzedaży polskiej ziemi, by nie mogły jej wykupić zagraniczne holdingi. - Słyszę od rolników: z jednej strony nierówna konkurencja ze strony Ukrainy, z drugiej - wiszące gdzieś nad rolnikami rozwiązania Zielonego Ładu, problemy z finansowaniem rolnictwa, zbyt opieszałe działania wobec rolników w obliczu klęsk - mówił Nawrocki. Ustawa zostanie teraz skierowana do Sejmu, a na biurko prezydenta wróci do podpisu, jeśli zostanie przegłosowana w parlamencie.
O ile problem z importem z Ukrainy jest poważny i dotyka wielu branż, nie tylko rolników, o tyle kwestia Zielonego Ładu jest bardziej skomplikowana. Rolnik rolnikowi bowiem nierówny. Podczas gdy wielkim korporacyjnym przedsiębiorstwo rolnym Zielony Ład może zaszkodzić, to mniejszym rolnikom raczej jest na rękę. - Jako rolnik (który nie bierze udziały w protestach - red.) rozumiem, dlaczego rolnicy protestują. Jednocześnie, doświadczenie zarówno naszego gospodarstwa rolnego, jak i naszych kolegów rolników pokazuje, że możliwe jest produkowanie żywności w sposób, który pozytywnie kontrybuuje do środowiska naturalnego i jest zrównoważony także finansowo dla rolnika. Zielony Ład jest kontynuacją i wsparciem pewnej pracy, którą już rozpoczęliśmy jako Kraje Członkowskie na rzecz połączenia polityki klimatycznej z rolną - mówił w ubiegłym roku przy okazji protestów rolniczych Mateusz Ciasnocha, rolnik z Żuław Wiślanych, prezes zarządu The European Carbon Farmers.
Zielony Ład to nie tylko rolnictwo, ale też wsparcie transformacji gospodarczej. Polacy krytycznie podchodzą do reformy - wynika z badania Opinia24 sprzed roku. To jednak nie oznacza, że chcą jej odrzucenia. Prawie co druga osoba w badaniu (47 proc.) uważa, że Europejski Zielony Ład powinien być wdrażany po wprowadzeniu pewnych zmian. 11 proc. nie ma zdania, zaś za odrzuceniem go w całości jest 38 proc. badanych. - W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że wiele z postulatów rolników zostało już uwzględnionych, a w związku z protestami rolników Komisja Europejska rozpoczęła proces zmian osłabiających zieloną reformę rolnictwa potrzebną przede wszystkim ze względu na zapewnienie Europejczykom i Europejkom dostępu do żywności wysokiej jakości - mówi dr Paulina Sobiesiak-Penszko, dyrektorka Programu Zrównoważonego Rozwoju i Polityki Klimatycznej, starsza analityczka Instytutu Spraw Publicznych.
Źródła: Kancelaria Prezydenta, Next.Gazeta.pl