Nitro-Chem, spółka wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej, oraz Grupa Azoty podpisały list intencyjny. To pierwszy krok w stronę produkcji materiałów wybuchowych. W komunikacie przekazano, że list oznacza "zapewnienie ciągłości łańcucha dostaw surowców niezbędnych do produkcji materiałów wybuchowych oraz współpracy w zakresie projektowania instalacji produkcyjnych". Ma to pomóc także w pozyskiwaniu środków na TNT. Obie strony są już gotowe do zawarcia innych umów. "To ważne dla rozwoju polskiego przemysłu chemicznego i obronnego" - podkreślono.
- To kolejny krok w budowaniu nowego segmentu biznesowego związanego z produkcją materiałów wysokoenergetycznych i poszerzeniu współpracy z Polską Grupą Zbrojeniową - mówił Andrzej Skolmowski, prezes zarządu Grupy Azoty. - Od lat jesteśmy partnerami handlowymi dostarczając niezbędne do wytwarzania materiałów wybuchowych produkty, jak stężony kwas azotowy oraz nitrozy. Teraz chcemy rozszerzyć tę współpracę o wymianę doświadczeń i dalsze budowanie kompetencji merytorycznych dotyczących materiałów wysokoenergetycznych. W grupie kapitałowej dysponujemy biurami projektowymi wyspecjalizowanymi do realizacji tego typu projektów chemicznych. Nie wykluczamy też głębszego zaangażowania się w projekt - dodawał.
Akcje Grupy Azoty poszły w górę po tych ogłoszeniach o prawie 1 proc., ale ostatecznie umocniły się o 0,64 proc. Trzeba za nie zapłacić 18,9 zł. Spółka znajduje się jednak w trudnej sytuacji finansowej. W ostatnich jedenastu kwartałach notowała straty. W sumie wynoszą one 5,6 mld zł. Dlatego wszelkie nowe umowy i inwestycje, które pobudzą spółkę, są dla niej bardzo ważne.
- Współpraca z Grupą Azoty to dodatkowy element projektu amunicyjnego, który ma na celu zapewnienie jeszcze większej suwerenności dostaw, w tym przypadku w kontekście TNT. Współpraca ta wpisuje się w podstawową wartość, jaką dla PGZ jest partnerstwo z podmiotami z otoczenia biznesowego - podkreślał prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz. Przy okazji przypomniał, że w planach jest budowa trzech fabryk amunicji. Dzięki nim od 2028 r. Polska ma mieć zdolności produkcyjnych w zakresie amunicji kalibru 155 mm na poziomie 180 tys. sztuk oraz zwiększyć możliwości w zakresie pozostałych rodzajów amunicji wielkokalibrowej, m.in. 120 mm. - Projekt trzech fabryk amunicji, dzięki przyznanemu dofinansowaniu z Funduszu Inwestycji Kapitałowych - jest już realizowany i konsekwentnie wdrażamy założenia biznesplanu - dodawał Adam Leszkiewicz.
Przeczytaj też: Wyciekły plany rządu. "Polska stanie się wrogiem USA". Jest ostrzeżenie.
Źródła: Grupa Azoty, Business Insider, Stooq.pl