Narodowy Bank Polski podaje, że ze wstępnych danych bilansu płatniczego Polski za czerwiec 2025 r. wynika, że saldo rachunku bieżącego było dodatnie i wyniosło 2,8 mld zł. Z kolei w analogicznym miesiącu 2024 r. saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 0,6 mld zł. Ponadto wartość eksportu towarów okazała się wyższa w porównaniu z wartością importu. "Drugi kolejny miesiąc wzrostu eksportu odzwierciedla stopniowe ożywienie na głównych rynkach eksportowych" - podkreśla w raporcie NBP.
Analitycy Banku ING piszą m.in. o zaskakującej nadwyżce w obrotach bieżących w czerwcu i zmianie tendencji w obrotach handlowych. Podkreślili jednak, że ta pozytywna niespodzianka może mieć charakter przejściowy. Ich zdaniem warunki zewnętrzne pozostają trudne dla ekspansji eksportowej i wciąż nie widać odbicia gospodarczego w Niemczech, a to największy partner handlowy Polski. W czerwcu 2025 r. wartość eksportu wzrosła o 0,7 proc. w stosunku do analogicznego miesiąca 2024 r. i wyniosła 119,5 mld zł. Natomiast wartość importu obniżyła się o 1,4 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i wyniosła 119,2 mld zł.
Do najnowszych danych odniósł się we wpisie na platformie X Andrzej Domański. "W końcu także lepsze dane polskiej wymiany handlowej. Nadwyżka na rachunku bieżącym wyniosła 651 mln euro, podczas gdy analitycy oczekiwali ponad 1 mld euro... deficytu. Po raz pierwszy od roku dynamika eksportu (1,9 proc.) była wyższa od importu" - napisał minister finansów i gospodarki.
NBP wskazuje, że podobnie jak w poprzednim miesiącu "duży wzrost eksportu nastąpił w przypadku odzieży, zabawek oraz produktów farmaceutycznych, a więc w transakcjach mających przede wszystkim charakter reeksportu". Zdaniem banku centralnego dane wskazują także na stopniową poprawę w branży motoryzacyjnej: ponownie zwiększył się eksport samochodów osobowych, autobusów oraz ciągników drogowych. "Wzrostowa tendencja była kontynuowana także w eksporcie produktów rolnych. Natomiast w wyraźnym trendzie spadkowym pozostaje eksport towarów konsumpcyjnych trwałego użytku" - czytamy w raporcie.
NBP wskazuje, że na zmniejszenie wartości importu istotny wpływ miał spadek cen ropy naftowej. W czerwcu 2025 r. średnia cena importowanej ropy była najniższa od połowy 2021 r., "na co złożył się jednoczesny spadek cen rynkowych oraz deprecjacja dolara amerykańskiego". Bank centralny dodaje, że niekorzystny wpływ na import ma także niska aktywność krajowego sektora przemysłowego, znalazło to odzwierciedlenie w spadku dostaw towarów zaopatrzeniowych. "Ponadto w czerwcu br. powstrzymany został szybki wzrost importu towarów konsumpcyjnych, obserwowany w poprzednich miesiącach 2025 r." - podaje Narodowy Bank Polski.
Dodano, że przychody z tytułu eksportu usług wyniosły 42,3 mld zł i w porównaniu z analogicznym miesiącem 2024 r. zwiększyły się o 1,5 mld zł (o 3,7 proc.). Z kolei "wartość rozchodów wyniosła 26,4 mld zł i zwiększyła się o 1,7 mld zł (o 6,7 proc.) w porównaniu z czerwcem 2024 r.". Narodowy Bank Polski podaje także, że saldo dochodów pierwotnych było ujemne i wyniosło 12,0 mld zł. "W porównaniu z analogicznym okresem 2024 r. poprawiło się o 1,0 mld zł. Największy wpływ na poprawę ujemnego salda dochodów pierwotnych miało ujemne saldo dochodów od inwestycji bezpośrednich, które poprawiło się z -14,5 mld zł w 2024 r. do -10,9 mld zł w czerwcu 2025 r." - czytamy w raporcie.
Zdaniem NBP wpłynął na to spadek dochodów zagranicznych inwestorów z tytułu inwestycji bezpośrednich w polskich podmiotach (o 3,7 mld zł), podczas gdy dochody polskich inwestorów bezpośrednich pozostały na zbliżonym poziomie. "Dochody zagranicznych inwestorów bezpośrednich w czerwcu 2025 r. wyniosły 12,4 mld zł, przy czym zadeklarowane dywidendy wyniosły 14,9 mld zł" - wylicza bank centralny.