Koreańczycy rezygnują z atomu w Polsce. Wycofują się z naszego kraju

Koreański koncern KHNP zdecydował o wycofaniu się z inwestowania w energetykę jądrową w Polsce, poinformowała agencja Yonhap. To wynik działań rządu, ale też porozumienia z Amerykanami.
elektrownia Konin-Pątnów
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

KHNP zdecydowało się wycofać

Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP) nie będzie budowała reaktorów w Polsce, co oficjalnie potwierdzono. Whang Dzu Ho, prezes koncernu odpowiadał na pytania deputowanych w trakcie wtorkowego posiedzenia południowokoreańskiej parlamentarnej komisji ds. przemysłu. Jak stwierdził, głównym powodem wycofania się był fakt, że polski rząd zrezygnował z projektów z udziałem państwowych spółek energetycznych. Biuro KHNP w Polsce pozostało jednak formalnie otwarte.

Dwa reaktory w Koninie-Pątnowie

Przedmiotem działania firmy miała być budowa dwóch reaktorów w Koninie-Pątnowie realizowana wspólnie z PGE i ZE PAK. Miał to być kolejny tego rodzaju obiekt, po elektrowni w Lubiatowie-Kopalinie. Na obecną decyzję mogła też wpłynąć styczniowa ugoda z Westinghouse i Korea Electric Power Corporation (KEPCO). Według nieoficjalnych doniesień to porozumienie miało zapewnić KHNP finalny kontrakt na budowę dwóch bloków jądrowych w Czechach o wartości 26 bln wonów (18,7 mld USD). Równocześnie jednak zablokowane dla przedsiębiorstwa zostały rynki w Ameryce Północnej oraz w Europie (z wyjątkiem Czech). Umowa ma obowiązywać aż przez 50 lat. Po jej zawarciu koncern wycofał się z podobnych projektów w Szwecji, Słowenii i Holandii.

Zobacz wideo Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o elektrowni atomowej: Nie ma intencji opóźniania tego projektu

Kontrowersyjne porozumienia

Wcześniej, Westinghouse oskarżał koreański koncern o naruszenie własności intelektualnej. Zdaniem amerykańskiej firmy projekty reaktorów APR1000 oraz APR1400 miały powstać w oparciu o jej technologię. Kancelaria prezydenta Korei Południowej zleciła tamtejszemu Ministerstwu Handlu, Przemysłu i Energii weryfikację czy podpisanie (porozumienia) odbyło się z zachowaniem należytej staranności. Prezes KHNP nie ujawnił szczegółów, powołując się na klauzulę poufności. - Jako strona akceptująca warunki, nie mogę powiedzieć, że była sprawiedliwa - odpowiedział, zapytany, czy w jego odczuciu umowa była uczciwa.

Czytaj też: Nowe informacje ws. drugiej elektrowni atomowej w Polsce. "Nie wiemy, czy go znajdziemy"

Źródło: Agencja Yonhap, PAP

Więcej o: