Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane na temat sytuacji na rynku pracy w lipcu. Potwierdził się wstępny szacunek Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W ubiegłym miesiącu stopa bezrobocia wyniosła 5,4 proc. Oznacza to, że była 0,2 punktu procentowego wyższa niż w czerwcu i wyniosła o 0,4 punktu więcej w porównaniu z lipcem 2024 roku. Bezrobocie delikatnie więc poszło w górę, co jest dosyć niecodzienne dla tej pory roku. Ze względu m.in. na prace sezonowe latem bezrobocie zazwyczaj spadało. Bez pracy w lipcu było 830,8 tys. osób. Względem poprzedniego roku to o 8,5 proc. więcej.
Wicedyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak wzrost bezrobocia tłumaczy między innymi zmianami, które weszły od początku czerwca w urzędach pracy. Chodzi m.in. o możliwość rejestracji rolników oraz rejestracji według miejsca zamieszkania.
Wzrost bezrobocia nastąpił generalnie we wszystkich województwach. Największy roczny skok zauważono w woj. lubuskim. W roku wzrosło o 0,8 punktu procentowego do 5,1 proc. Było tam 18,1 tys. osób zarejestrowanych jako bezrobotni. Z kolei najwyższa stopa bezrobocia była w woj. podkarpackim (8,7 proc.), a najmniejsza w woj. wielkopolskim (3,3 proc.). Niezatrudnionych było w tych regionach kolejno: 67,8 tys. osób oraz 51,1 tys. osób. Biorąc pod uwagę samą liczbę bezrobotnych - najwięcej osób bez pracy było w woj. mazowieckim (116 tys. osób).
Nie najlepiej wygląda także sytuacja w woj. śląskim, gdzie stopa bezrobocia była na poziomie 4 proc., co oznaczało 70,1 tys. osób bezrobotnych. Największy spadek zatrudnienia w skali roku odnotowano w górnictwie i wydobywaniu - o 3,4 proc. Spadki zauważano także w handlu i naprawie pojazdów samochodowych (o 2,5 proc.) oraz w transporcie i gospodarce magazynowej (o 1,4 proc.). Natomiast przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w zeszłym miesiącu wyniosło 6 431,8 tys. osób i było o 0,9 procent mniejsze niż przed rokiem. Wzrost zauważano za to w wytwarzaniu i zaopatrywaniu w energię elektryczną, gaz i wodę (o 1,6 proc.), w zakwaterowaniu i gastronomii oraz obsłudze rynku nieruchomości (po 1,5 proc.).
"Wzrost stopy bezrobocia, obok obserwowanego spadku inflacji, to kolejny powód do obniżki we wrześniu stóp proc. w Polsce" - uważają analitycy macroNEXT. Zauważają, że główna stopa procentowa w Polsce wynosi 5 proc., a inflacja 3,1 proc. Zapowiadał to otwarcie członek Rady Polityki Pieniężnej Ludwik Kotecki. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" mówił, że "jest w tym roku przed nami jeszcze co najmniej jedna obniżka". - Być może dwie, ale co do jednej obniżki co najmniej o 25 pkt baz w zasadzie nie mam wątpliwości: wydaje się, że przestrzeń do niej jest bardzo wyraźna - dodawał.
Przeczytaj też: "Nowe informacje ws. CPK. 'Szprychy to bajka'. Jest inna koncepcja. Ponad 20 tys. km linii kolejowej".
Źródła: GUS, IAR, money.pl, "Rzeczpospolita"